Mariusz Parkitny

Zabójstwo już się nie przedawni? Nierozwiązane sprawy z naszego regionu

Zabójstwo już się nie przedawni? Nierozwiązane sprawy z naszego regionu
Mariusz Parkitny

Sprawdziliśmy, jak wygląda ściganie zabójców w naszym regionie. Obecnie zachodniopomorska policja poszukuje ustalonych sprawców sześciu zabójstw sprzed lat.

Ministerstwo sprawiedliwości chce, aby najpoważniejsze zbrodnie nie mogły się przedawniać.

Pomysł jest kontrowersyjny. Obecnie, zabójstwa przestają być ścigane po 30 latach.
Według zwolenników zmian, likwidacja przedawnienia ma być sygnałem dla sprawy, aby się ujawnił, bo i tak policja do końca życia będzie go szukać.

Przeciwnicy pomysłu zauważają, że wyjaśnianie starych spraw (których i tak nie ma wiele) może wyhamować skoro policjanci nie będą związania terminami. Pomysł ministra sprawiedliwości prawdopodobnie wejdzie jednak niedługo w życie.

Sprawdziliśmy jak wygląda ściganie zabójców w naszym regionie.

Od wielu lat wykrywalność aktualnych zabójstw jest praktycznie stuprocentowa. Większość zbrodni ma miejsce w domach, podczas libacji alkoholowych. Zdarzają się też gangsterskie egzekucje, ale policjanci szybko je wyjaśniają.

Obecnie zachodniopomorska policja poszukuje ustalonych sprawców sześciu zabójstw sprzed lat.

- Pięć spraw prowadzą komendy powiatowe, a jedną komenda wojewódzka policji - mówi podkom. Mirosława Rudzińska z zachodniopomorskiej policji.

Policjanci szukają m.in. Jacka Kłosa, który w 2006 r. podłożył ładunek wybuchowy pod samochód. Mężczyzna jest podejrzany o usiłowanie zabójstwa (grozi za nie dożywocie podobnie jak za zabójstwo).

Jest też druga kategoria spraw, w których sprawca nie jest znany. Najgłośniejsza z nich to zabójstwo Henryki Kleczyńskiej, portierki na Uniwersytecie Szczecińskim lipcu 2000 r. Oskarżeni o zbrodnię zostali prawomocnie uniewinnieni, a nowych podejrzanych nie ma.

- Ta sprawa nie daje mi spokoju - powiedział nam niedawno jeden z policjantów zachodniopomorskiego Archiwum X, komórki zajmującej się wyjaśnieniem starych spraw.

Co najmniej pięć zabójstw, w których sprawca jest nieznany dotyczy gangsterskich egzekucji z lat 90. Jedną z ofiar był Roman R. „Arizona” z gangu „Oczki”. Przepadł bez śladu w 1995r. Trzy lata później na promie zaginął karateka Arkadiusz S. Nie wiadomo też kto zabił „Dużego Jasia” i jego dziewczynę na os. Kaliny w 1993 r.

Mariusz Parkitny

Dziennikarz Głosu Szczecińskiego od prawie dwóch dekad. Także ww.gs24.pl, szczecin.naszemiasto.pl, Nasze Miasto Szczecin, Trendy. Z wykształcenia prawnik. Zajmuję się najczęściej sprawami wymiaru sprawiedliwości: relacjami z procesów, opisywaniem śledztw. Interesują mnie też sprawy Szczecina. Czasem przyglądam się też naszej polityce.
Znajdziecie mnie też na Facebooku, Twitterze i Instagramie.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.