Wszystko jest polityką. Czy opozycja się ogarnie?

Czytaj dalej
Ryszard Terlecki

Wszystko jest polityką. Czy opozycja się ogarnie?

Ryszard Terlecki

Mijają miesiące, a Prawo i Sprawiedliwość wciąż utrzymuje sondażowe poparcie bliskie 40 procent. Opozycja drepcze w miejscu i wzajemnie usiłuje odbierać sobie głosy przyszłych wyborców.

Rywalizacja wyraża się w zaciekłości ataków na rząd i sejmową większość. Zamiast przygotować własny program na przyszłość, opozycja zajmuje się sama sobą, spierając o wspólne czy odrębne listy w wyborach za półtora roku. Zeszłotygodniowe głosowania w Sejmie znów okazały się kompromitacją opozycyjnych krzykaczy (ulubiona zasada: krzyk zamiast argumentów) i generalną przegraną opozycyjnych strategów. Rozpaczliwe wysiłki, aby Polska nie otrzymała należnych jej funduszy z Unii nadal podejmowane są zarówno w kraju, jak i w Parlamencie Europejskim przez antypolską reprezentację opozycji.

Równocześnie polityczni nieudacznicy, uważający się za mistrzów pijaru, kłamią jak najęci, że to rząd Platformy i PSL wymyślił 500 plus i trzynastą oraz czternastą emeryturę. To dlaczego swoich pomysłów nie wprowadził w życie? Ówczesny minister mówił, że „piniędzy nie ma i nie będzie”, teraz jego dawni koledzy obiecują złote góry, bo dobrze wiedzą, że i tak do władzy nie wrócą. Pozostaje więc zabiegać o kryzys gospodarczy, który zuboży Polaków i zniechęci ich do aktualnej władzy.

Zapowiadany jest kolejny „kampus”, który w marzeniach opozycyjnych organizatorów zamieni się w majdan i wreszcie – przy poparciu Berlina i Brukseli – odwoła demokratyczny rząd, przywróci władzę oświeconych elit, przepędzi z Warszawy „ciemny lud” i „pańszczyźniany biedotę”. Pogarda dla wyborców, którzy źle wybierają, już kilkakrotnie drogo kosztowała zadufanych mędrków z nowobogackich salonów. Majdanu nie będzie, za to będą dwa kampusy, rywalizujące o przewodzenie totalnej opozycji. Znów usłyszymy o potrzebie „opiłowania katolików”, prześladowaniach kobiet, zbrodniach na białoruskiej granicy, zakazie jedzenia mięsa, dyskryminacji LGBT, prawach wyborczych dla piętnastolatków.

Tusk zapowie jedną listę z Lewicą i PSL, Lewica i PSL ogłoszą, żeby się wypchał, a Hołownia, król banału jak go nazywają w Warszawie, znów niczego nie wykluczy. Tylko Trzaskowski zapowie budowę nowej formacji byłych, obecnych, przyszłych i niedoszłych prezydentów miast. Delegacja nadzwyczajnej kasty wyjaśni dlaczego sędziów nie obowiązuje prawo, a europosłowie podzielą się wrażeniami z frontu europejskiej walki z własnym krajem. Kampusy zapewnią zajęcie partyjnym działaczom, a gości zagranicznych utwierdzą w przekonaniu, że zbrodnicza dyktatura nad Wisłą razem z Putinem szykuje marsz na Berlin, Paryż i Brukselę. Młodzi ludzie wypiją trochę piwa, a usłużni dziennikarze pobiorą należne honoraria. Minie lato i kampusowi uczestnicy wrócą do rzeczywistości. Czy cokolwiek mądrzejsi?

Ryszard Terlecki

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ozbychu1

Te fundusze to zaprzeczenie jakiejkolwiek WOLNORYNKOWOSCI. Tak bandyckiego systemu dawno nie bylo.To jest jak z kością. Jak sie chce sklocic grypę psich przyjaciół,które razem żyją, razem strozuja polują,bawią sie,to wystarczy dac im smakowita KOŚĆ, kosc niezgody .W tym przypadku sa to tzw.fundusze.Dostaniesz fundusze drogi Psie ale pod warunkiem ,że zamiast strozowac,bedziesz gonić za kością, znaczy funduszami a w tym czasie będą sie panoszyc wpuszczone LiSy(lichwiarze i spekulanci).

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.