Wieś w szoku, bo wójt oraz ministerstwo kultury chcą odnowić pomnik... ubeków

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Rabjasz
Małgorzata Więcek-Cebula

Wieś w szoku, bo wójt oraz ministerstwo kultury chcą odnowić pomnik... ubeków

Małgorzata Więcek-Cebula

Gmina Łapanów otrzymała ponad 12 tys. zł na odrestaurowanie monumentu pod Grabowcem. Problem w tym, że ufundowano go przed laty ku czci poległych funkcjonariuszy UB i milicji.

Podczas, gdy w całym kraju trwa dekomunizacja patronów ulic i placów, łapanowski przypadek budzi sporą konsternację. Oto bowiem publiczne pieniądze zostaną tam wydane na odnowienie pomnika, który władza ludowa wzniosła dla upamiętnienia swoich funkcjonariuszy. - Podczas sesji rady gminy uderzyłem pięścią w stół i powiedziałem „dość”. Ten pomnik powinien zostać wyburzony, przecież to relikt poprzedniej epoki, miejsce jednoznacznie kojarzone z komunistami! - grzmi Stanisław Grzyb, radny.

Dobrze pamięta czasy, gdy przy pomniku pod Grabowcem organizowano komunistyczne uroczystości, na które zjeżdżali się milicjanci i ubecy.

- Oddawali hołd funkcjonariuszom bocheńskiej MO i UB oraz przedstawicielom lewicowych partii politycznych, którzy zginęli w partyzanckiej zasadzce - mówi działacz PiS.

Kilka lat temu pracownicy IPN zdemontowali tablicę upamiętniającą funkcjonariuszy, ale pomnik pozostał. Z czasem działacze prawicy namalowali na nim odręcznie znak Polski Walczącej. Ustawiono krzyż z fotografią kpt. Jana Dubaniowskiego „Salwy”, Żołnierza Wyklętego, który dowodził zasadzką. Kilka miesięcy temu postawiono mu pomnik w Rudzie Kameralnej w powiecie tarnowskim, gdzie „Salwa” poległ.

Obelisk upamiętniał funkcjonariuszy MO i UB oraz przedstawicieli  lewicowych partii poległych w 1946 roku w wyniku partyzanckiej zasadzki.  Dopiero niedawno
Obelisk upamiętniał funkcjonariuszy MO i UB oraz przedstawicieli lewicowych partii poległych w 1946 roku w wyniku partyzanckiej zasadzki. Dopiero niedawno ktoś wymalował tam znak Polski Walczącej.

Rządowa dotacja

Paradoksem jest, że samorząd Łapanowa postanowił odnowić pomnik wystawiony tym, z którymi „Salwa” walczył. Z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego przyszła decyzja o ponad 12 tys. zł dotacji z programu „Wspieranie opieki nad miejscami pamięci”. Gmina dołoży ok. 8 tys. zł. - Skandal! - mówi radny Grzyb, który jako jedyny radny sprzeciwił się planowanej inwestycji.

Wójt Robert Roj na ten temat nie ma ochoty zbyt długo rozmawiać. - Zakresu prac nie mam tej chwili przed sobą - tłumaczył naszemu reporterowi. - Na pewno jednak będzie to wymiana kostki koło pomnika i jego oczyszczenie. Na ten cel nie przeznaczono jakichś wielkich pieniędzy. Nie będzie to raczej forma przebudowy, ale odnowy - ucina. Przesłane oświadczenie wątpliwości nie rozwiewa.

Pamiętam, jak w tym miejscu oddawano hołd funkcjonariuszom MO i SB

Bardziej rozmowni są w ministerstwie. - Chodzi o zmianę historycznej wymowy miejsca pamięci. Rezultatem projektu będzie zabezpieczenie i utrwalenie miejsc pamięci o żołnierzach podziemia niepodległościowego oraz odkłamywanie mitów stworzonych przez komunistów i przywrócenie pamięci o Żołnierzach Wyklętych - przekonuje Monika Piętas-Kurek, rzecznik prasowy MKiDN.

To nie ma sensu

Takie rozwiązanie, które zmieniłoby pomnik komunistyczny na poświęcony Żołnierzom Wyklętym, wcale nie wzbudza entuzjazmu przedstawicieli Instytutu Pamięci Narodowej. Usłyszeliśmy, że jeśli już, to w Łapanowie powinien powstać zupełnie nowy pomnik. W IPN panuje opinia, że odnawianie monumentu kojarzonego z władzą komunistyczną nie jest dobrym pomysłem.

Obelisk upamiętniał funkcjonariuszy MO i UB oraz przedstawicieli  lewicowych partii poległych w 1946 roku w wyniku partyzanckiej zasadzki.  Dopiero niedawno
Stanisław Grzyb, radny z Łapanowa, jest przeciwny odnowieniu pomnika. - To jedno wielkie nieporozumienie! - mówi poirytowany

- Już kilka lat temu postulowaliśmy do poprzednich władz samorządowych, projekt postawienia w tym miejscu pomnika, który wpisywałby tamte walki niepodległościowe, w upamiętnienie bohaterów walczących lat 1914-20, 1939-45 i 1945-89. Liczymy na to, że dzięki wójtowi do tego tematu wrócimy - podkreśla dr Maciej Korkuć z Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w Krakowie.

Małgorzata Więcek-Cebula

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.