Trzebiatów? Ale Kaszana! Baszta Kaszana. I na dodatek ten słoń

Czytaj dalej
Fot. archiwum
Łukasz Czerwiński

Trzebiatów? Ale Kaszana! Baszta Kaszana. I na dodatek ten słoń

Łukasz Czerwiński

Trzebiatów to piękne i zabytkowe miasteczko położone na Pomorzu Zachodnim. Jednym z jego symboli jest słoń, a co roku obchodzi się tam Święto Kaszy.

O historii trzeba pisać od początku. Trzebiatów posiada prawa miejskie od 1277 roku, a według przekazów historycznych, pozwolenie na ufortyfikowanie miasta za pomocą murów obronnych mieszkańcy otrzymali w styczniu 1299 roku. Przekazywana ustnie legenda o misce kaszy, która uratowała miasto, swoje źródła musiała mieć i więc po tym wydarzeniu.
Jak miska kaszy uratowała miasto.

Wszystko miało wydarzyć się w ciepły letni wieczór. Jeden z trzebiatowskich rycerzy pełnił służbę wartownika na baszcie obronnej na murach miasta. Jego obserwacje przerwało jednak pukanie do drzwi baszty. Żona rycerza przyniosła mu miskę gorącej kaszy – Kaszy po Rycersku. Rycerz zaprosił niewiastę do baszty i z pustym brzuchem marzył o pierwszym kęsie swojej ulubionej potrawy. Ta była jednak tak gorąca, że musiał pohamować apetyt, a miskę wystawił na okno, żeby potrawa szybciej wystygła.
W tym czasie rzeką Regą do murów Trzebiatowa zbliżali się rycerze z sąsiednich Gryfic, którzy chcieli napaść na Trzebiatów, żeby przejąć drogę rzeczną prowadzącą do Bałtyku. Regą płynęli gryficzanie, a trzebiatowianin w baszcie też nie marnował czasu. Czekając aż jego posiłek ostygnie, postanowił czule podziękować swojej żonie. W czasie czułości oboje wpadli na okno, gdzie stygła miska z kaszą.

Miska spadła z okna, a spod baszty nagle rozległ się głośny krzyk. Okazało się, że kasza trafiła na głowy najeźdźców, parząc ich tak mocno, że zaczęli wrzeszczeć. Tym samym trzebiatowianie ujrzeli wrogich rycerzy i zdołali obronić miasto. Od tamtej pory trzebiatowska baszta nazywana jest Basztą Kaszaną.

Święto Kaszy jako wydarzenie kulturalne

Upamiętniając legendę, w miasteczku corocznie organizowane jest Święto Kaszy, które cieszy się dużym zainteresowaniem wśród mieszkańców, ale także turystów.

- Pomysł powstał ponad dwadzieścia lat temu, kiedy w siłę rosły samorządy. Każde miasto chciało się pokazać z dobrej strony i padł pomysł organizacji dni miasta. W Trzebiatowie sztandarową legendą jest ta o Baszcie Kaszanej, stąd powstał tytuł imprezy. Trzeba było wzbogacić go wydarzeniami – wspomina Renata Teresa Korek, dyrektor Trzebiatowskiego Ośrodka Kultury.
Święto Kaszy to nie jest jednak tradycyjny festyn z okazji dni miasta. Jak zaznacza organizatorka wydarzenia, to od początku nie miała być tylko zabawa w stylu piwnej biesiady przy muzyce, a wydarzenie kulturowe.
- Nawiązując do bogactwa historycznego miasta, staramy się tworzyć spektakl pod tytułem Święto Kaszy. Nie chcemy, żeby to była tylko biesiada przy piwie i muzyce. Wprowadziliśmy teatry uliczne, wystawiamy spektakl „Biała Dama” nawiązujący do postaci Marii z Czartoryskich Wirtemberskiej, która była pierwszą damą literatury polskiej i została patronką naszej biblioteki. Następnie dołączyliśmy korowód ze słoniem i ulicę kapeluszników. Nasz korowód prowadzą rycerze, teatr uliczny i szczudlarze – opowiada Renata Teresa Korek.

Skąd w Trzebiatowie słoń?

Wydarzenie od kilku lat rozpoczyna się pod Basztą Kaszaną, która jest przedmiotem legendy i źródłem stworzenia Święta Kaszy. Dlaczego jednak ulicami Trzebiatowa przechodzi korowód ze słoniem, a zwierzę stało się symbolem miasta?
- Korowód ze słoniem został wymyślony przeze mnie wiele lat temu. Postanowiłam wskrzesić jeszcze jedną ważną postać dla naszego miasta, czyli słonicę Hansken. Wtedy jeszcze niewiele o niej wiedzieliśmy, mieliśmy tylko informacje zaczerpnięte z naszego Sgraffito – opowiada dyrektor TOK.

Sgraffito znajdujące się na jednej ze ścian trzebiatowskiej kamienicy przedstawia słonia i jego tresera. Jak się okazuje, nie jest to postać wymyślona, a słonica rzeczywiście przemaszerowała kiedyś ulicami miasta, a samo wydarzenie zostało upamiętnione na ścianie kamienicy. Słonica Hansken trafiła do Europy jako podarunek od władcy Cejlonu dla Fryderyka Henryka Orańskiego. Stała się atrakcją w Amsterdamie, ale książę Oranii-Nassau oddał ją swojemu kuzynowi, a ten następnie sprzedał ją nieznanemu kupcowi. Ten nauczył ją różnych sztuczek, które odpłatnie prezentowali, podróżując po Europie. Dotarli również do Trzebiatowa. Hansken była inspiracją między innymi dla Rembranta. Teraz jest symbolem miasteczka.

- Postać słonia jest wyjątkowa w naszym mieście. Niedawno powstał mural na jednym z budynków, jest także trasa turystyczna „Szlak słonia”. Słoń stał się symbolem miasta, a my chcemy, żeby słonica była pokazywana w sposób godny – mówi Renata Teresa Korek.
Maskotka trzebiatowskiego słonia została wysłana w 2013 roku do brytyjskiej pary książęcej Williama i Kate.

Kasza trzebiatowskim przysmakiem

Jedną z najważniejszych atrakcji Święta Kaszy jest możliwość spróbowania tej legendarnej wręcz potrawy.
- Wyjątkowość tej kaszy ma wiele aspektów. Jest to kasza jęczmienna perłowa, do której dodajemy duże ilości mięsa mielonego, boczku, słoniny, mnóstwo przypraw i spore ilości warzyw. Jest ona gotowana w specjalnych warunkach, pod ciśnieniem. Przede wszystkim nawiązuje do legendy i tego, co ludzie jedli w tamtej epoce – opowiada dyrektor Korek.
Co roku w kolejce ustawiają się setki mieszkańców i turystów, którzy chcą skosztować głównego przysmaku wydarzenia. Tego dnia Trzebiatów bije rekordy w jedzeniu kaszy.

- Pobiliśmy rekord w jedzeniu kaszy, w 2004 roku, w ciągu godziny i dwunastu minut zjedliśmy dwa tysiące pięćset porcji – chwali się Renata Teresa Korek. Święto Kaszy, oprócz wydarzeń kulturalnych, oferuje także zabawę przy występach lokalnych artystów, a także tych znanych z polskiej sceny muzycznej. Na dzieci czekają dodatkowe atrakcje w wesołym miasteczku, a na łasuchów pyszne jedzenie.

Kolejna okazja do wspólnej zabawy przy misce kaszy już w tę sobotę. To także szansa na zwiedzenie zabytkowego miasteczka i poznanie jego wyjątkowej historii. A co zobaczyć? Jest tego całkiem sporo.

Nie tylko Baszta Kaszana, czyli wszystkie zabytki Trzebiatowa

Rejestr obiektów chronionych prawem, które możemy znaleźć w Trzebiatowie, jest niezwykle bogaty. Obejmuje ponad 50 pozycji. Oprócz Baszty Kaszanej i Sgrafitto na liście są jeszcze między innymi kościół pw. Macierzyństwa NMP, ratusz, czy niegdysiejszy klasztor a obecnie pałac. Niezwykłą atrakcją tego miasta są również założenia parkowe i wystepująca w nich roślinność.
Trzebiatów

Łukasz Czerwiński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.