Emilia Chanczewska

Tracą mieszkania komunalne, bo nie potrafią płacić na czas

Jedną z eksmisji przeprowadzono w budynku komunalnym przy ulicy Konopnickiej. W trzypokojowym lokalu zamieszkiwał 67-letni mężczyzna i 33-letni wnuk Jedną z eksmisji przeprowadzono w budynku komunalnym przy ulicy Konopnickiej. W trzypokojowym lokalu zamieszkiwał 67-letni mężczyzna i 33-letni wnuk jego zmarłej konkubiny
Emilia Chanczewska

A W tym sezonie STBS zrealizował już siedem wyroków o eksmisję dłużników

Kolejne eksmisje z mieszkań komunalnych przeprowadziło niedawno Stargardzkie Towarzystwo Budownictwa Społecznego. Mieszkania stracili dwaj mężczyźni, którzy zamieszkiwali w lokalu komunalnym przy ul. Konopnickiej oraz mężczyzna z ulicy Oświaty. 67-latek wraz z 33-letnim wnukiem zmarłej konkubiny zajmowali mieszkanie o powierzchni 65 metrów kwadratowych. Nie płacili czynszu. W kwietniu 2016 roku wypowiedziano im umowę najmu, a w sierpniu sąd wydał wyrok o eksmisję bez prawa do lokalu socjalnego. Dług urósł do prawie 28 tys. zł. Do tej kwoty będą dłużnikom naliczone odsetki.

- Nie korzystali z żadnego programu oddłużeniowego, które im oferowaliśmy - mówi Marek Czabanowski z biura przydziału i zamiany mieszkań w stargardzkim TBS.

Do redakcji przyszły sąsiadki dłużników.

- Starszy pan był spokojny - opowiadały. - To ten młodszy rozrabiał. Dzielnicowy, którego wzywaliśmy na interwencje, w ogóle się tym nie interesował. Gdzie ten lokator starszy się teraz podzieje? Nie podoba się nam, że ekipa eksmisyjna przez okno wyrzucała jego rzeczy. Tak nie można!

Pracownicy TBS mówią, że każdorazowo komornik informuje dłużnika o terminie eksmisji, zaś rzeczy dłużnika są wywożone na podstawie jego oświadczenia. Losem mężczyzny, który nie ma się gdzie podziać przejęła się sąsiadka, która przygarnęła go pod swój dach.

- Ale mam swoje kłopoty - mówi kobieta.

W dniu eksmisji na miejscu był pracownik socjalny. Nie zastał jednak lokatora. Skontaktowaliśmy się z ośrodkiem pomocy społecznej.

- Podejdę do tej pani, u której eksmitowany mężczyzna przebywa - zapewnił nas pracownik socjalny. - Przekażę temu panu informację, że może skorzystać z oferty noclegowni i domu w Kluczewie.

Druga eksmisja odbyła się z mieszkania przy ul. Oświaty, gdzie mieszkał 64-latek.

- Nikogo nie zastaliśmy w tym lokalu w dniu eksmisji - zapewnia Ariel Langner, kierownik działu windykacji w stargardzkim TBS. - Mieszkanie było zamknięte.

W listopadzie 2011 r. zapadł wyrok o eksmisję. Sąd nie przyznał mężczyźnie prawa do mieszkania socjalnego. Jego dług urósł do ok. 20 tys. zł.

- Lokator płacił czynsz od 2014 r., ale ciąży na nim zadłużenie z lat wcześniejszych - mówi Ariel Langner z TBS.

We wtorek eksmisja odbyła się przy ul. Płatnerzy. Z 4-pokojowego mieszkania eksmitowano 53-letniego mężczyznę. On także nie miał przyznanego prawa do lokalu socjalnego. Jego dług czynszowy przekroczył 26 tys. zł plus odsetki. Umowę najmu wypowiedziano mu w 2011 r. 5 lat później zapadł wyrok o eksmisję. Nie było go, gdy przyszedł komornik. Ponoć 1,5 miesiąca temu się wyprowadził do wynajętego gdzieś mieszkania. a ą

Emilia Chanczewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.