Joanna Maraszek

Świnoujskie Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe nie próżnuje. Szkoli i przyjmuje nowych, młodziutkich ratowników

Tak wygląda pasowanie. Było kropką nad „i“ w szkoleniu prowadzonym przez WOPR Świnoujście. Nowi ratownicy przeszli prawdziwy chrzest, „obrywając“ wiosłem Fot. WOPR Świnoujście Tak wygląda pasowanie. Było kropką nad „i“ w szkoleniu prowadzonym przez WOPR Świnoujście. Nowi ratownicy przeszli prawdziwy chrzest, „obrywając“ wiosłem od Jarosława Włodarczyka
Joanna Maraszek

Już od kilku lat intensywnie szkolą najmłodszych. Ich celem jest pokazanie, że udzielanie pierwszej pomocy nie jest aż tak trudne, na jakie wygląda. Dzięki edukacji najmłodszych sprawiają, że miasto staje się bezpieczniejsze, a ulicami chodzi więcej ratowników.

Zakończyły się dwa pierwsze etapy projektu „System życia”, który Wodne Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe w Świnoujściu, realizuje razem ze swoim partnerem strategicznym - firmą Gaz-System.

- Pierwszy z nich prowadzony był w szkołach podstawowych i obejmował też uczniów klas trzecich gimnazjum - mówi Jarosław Włodarczyk, ratownik WOPR Świnoujście. - Drugim etapem była akcja „Przedszkolak”, która prowadzona była wśród sześcioletnich dzieci ze świnoujskich przedszkoli.

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Joanna Maraszek

Dziennikarka, prezenterka, operator kamery i montażysta. Z mediami związana od 2006 roku.  Początkowo wyłącznie z telewizją (najpierw regionalną, później ogólnopolską), od 2013 roku z prasą. W drodze zawodowej uczyłam się od praktykujących dziennikarzy, którzy mawiali, że dziennikarz, by rozumieć, co robi musi znać warsztat pracy od podszewki, a więc stanąć i przed kamerą i za nią. Tak też było.


What yoy pay attention to grows - pisał Deepak Chopra. Nic prostszego i bardziej prawdziwego, bo rzeczywiście to, na czym skupiamy uwagę rośnie. Warto więc skupiać uwagę na swoim otoczeniu, by rosło, a my razem z nim. Takim podejściem staram się kierować w codziennej pracy dziennikarza w moim rodzinnym mieście - Świnoujściu.


Poza pracą piszę i ilustruję bajki dla dzieci, maluję, gotuję z wielką pasją i pływam (w basenie wpław, po Bałtyku głównie na dziobie, rzadziej za sterem).

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.