Rzeźba Rybaka dostanie drugie życie. Będą ją ratować

Czytaj dalej
Joanna Maraszek

Rzeźba Rybaka dostanie drugie życie. Będą ją ratować

Joanna Maraszek

Próchniejąca rzeźba początkowo miała zostać usunięta z Warszowa, gdyż szanse na jej renowację były nikłe. Dzięki zaangażowaniu mieszkańców udało się ją ocalić.

- Rzeźba ze skweru między ulicami Sosnową i Barlickiego została zdemontowana i czeka ją renowacja - opowiada Dorota Turlejska z Zarządu Osiedla Warszów. - Nasz rybak czeka na lifting w bezpiecznym miejscu; na terenie Podziemnego Miasta. Warto tu zaznaczyć, że wcześniej pojawiły się problemy ze znalezieniem miejsca, ale dzięki uprzejmości Piotra Piwowarczyka, dyrektora Muzeum Obrony Wybrzeża możemy go tam przetrzymać do końca prac, którymi zajmą się fachowcy.

Rzeźbę trzeba było przenieść w miejsce, które jest pilnowane przez całą dobę, żeby nikomu nie przyszło do głowy by ją zniszczyć, kiedy będzie leżeć. Renowacja nie będzie łatwa i już sam demontaż Rybaka przysporzył sporo obaw odnośnie tego, czy da się go uratować.

- Na kilka dni przed przenosinami rzeźby Czesław Hinc wraz z zaprzyjaźnionym artystą dokonali oględzin całości - opowiada Dorota Turlejska. -Do końca mieliśmy obawy, czy uda się wszystko sprawnie przeprowadzić, bo rzeźba znajdował się w fatalnym stanie. Przez lata w ogóle nie przechodziła żadnych napraw, a swojego czasu została podpalona.

Stan rzeźby był gorszy niż początkowo zakładano.

- Wewnątrz była praktycznie pusta i pojawiły się obawy, że podczas demontażu ulegnie zniszczeniu - opowiada Dorota Turlejska. - Na szczęście nic takiego się nie stało i firma, której miasto zleciło prace, przeprowadziła wszystko sprawnie i w pełni profesjonalnie.

W los Rybaka zaangażowanych było wiele osób.

- Bardzo dziękuję wszystkim, którzy pomogli i pomagają, w szczególności pani Wioletcie Nawrockiej, naczelniczce wydziału eksploatacji i zarządzania nieruchomościami w magistracie. Obecnie trzeba załatwić wiele spraw proceduralnych. Ale pierwszy krok został już wykonany - zapewnia Dorota Turlejska.

Jak informuje pani Dorota, Rybak wróci na skwerek, gdy renowacja zostanie zakończona.

- Obecnie trwają procedury urzędowe, a za jakiś czas artyści zajmą się wypełnianiem wnętrza rzeźby specjalną substancją - opowiada Dorota Turlej-ska. - Przekonujemy urząd, żeby Rybak miał jakąś ładniejszą podstawę niż do tej pory.

Ponad 6-metrowy Rybak stanął na skwerku w dzielnicy Warszów w 2003 roku. Rzeźba powstała w trakcie pleneru twórców ludowych, który towarzyszył festiwalowi folklorystycznemu „Lato nad Świną”. Jej autorami są: Ryszard Cyza, Stanisław Perczak, Jerzy Ksieniewicz i Jan Piotr Zieńczak z województwa zachodniopomorskiego. Rzeźba powstała z topoli przeznaczonej do wycięcia.

Joanna Maraszek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.