Podkarpacka policja apeluje: Uważajcie na kieszonkowców!

Czytaj dalej
Fot. Paweł Dubiel
Grzegorz Anton

Podkarpacka policja apeluje: Uważajcie na kieszonkowców!

Grzegorz Anton

Połowa października, to okres, w którym coraz więcej ludzi kupuje m.in. znicze i wszystkie inne rzeczy potrzebne podczas zbliżającego się dnia Wszystkich Świętych. Coraz więcej osób odwiedza również groby swoich bliskich, aby wcześniej je posprzątać. Wszystko to często odbywa się stresie i ogólnym pośpiechu. Nie zwracamy wówczas uwagi na nasze portfele, torebki, a także inne cenne rzeczy. A to wręcz wymarzona okazja dla kieszonkowców, czyli złodziei, dla których to jeden z najbardziej ulubionych okresów w roku.

Zaledwie kilka dni temu 44-letnia kobieta, przeglądając wiązanki na targowisku w Tarnobrzegu, straciła portfel z dokumentami i pieniędzmi. Zgłoszeń takich kradzieży jest jednak mało.

- Ogromna ilość kradzieży kieszonkowych pozostaje tajemnicą osób pokrzywdzonych. Brak reakcji ze strony ofiar rozzuchwala złodziei, wywołuje u nich przekonanie o bezkarności – mówi podinspektor Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik prasowy KWP w Rzeszowie.

Dlatego też warto powiadomić policjantów, nawet wówczas, gdy poszkodowany poniósł niewielką stratę, sądzi, że policja i tak mu nie pomoże lub do kradzieży doszło przez lekkomyślność czy nierozwagę ofiary.

Jak działają kieszonkowcy?

- Pracują zazwyczaj w grupie, rzadko decydując się na działania pojedynczo. Dogodne warunki stwarzają im miejsca - duże skupiska ludzi – tłumaczy podinspektor Tabasz-Rygiel. - Wykorzystują zamieszanie i tłok, często sami go wywołują, aby ułatwić sobie działanie. Szczególną operatywność wykazują w zatłoczonych autobusach przy wsiadaniu i wysiadaniu, w momencie, kiedy uwaga ludzi jest już zajęta czymś innym – dodaje.

Jak mówią nam policjanci, jeśli mamy do czynienia z prawdziwym fachowcem – kieszonkowcem, to bardzo trudno się ustrzec przed kradzieżą. Są jednak sposoby na to, żeby maksymalnie uprzykrzyć im życie i ograniczyć do minimum możliwość kradzieży.

Mundurowi twierdzą, że przede wszystkim należy trzymać torebkę lub saszetkę z przodu, zamknięciem do siebie. Nie można trzymać całości pieniędzy tylko w jednym miejscu np. portfelu. Gdy mamy przy sobie dużo pieniędzy należy unikać zatłoczonych miejsc. Absolutnie nie wolno nosić portfela, telefonu, czy dokumentów w tylnych kieszeniach spodni, zewnętrznych kieszeniach kurtki i plecaków. Gdy kupujemy np. znicze, czy wiązanki należy mieć cały czas przy sobie torebkę, a nie odstawiać na podłogę, czy ladę sklepową. Podobnie, gdy jesteśmy na cmentarzu i sprzątamy grób. Nie wolno zostawiać przy grobie plecaka, czy torebki nawet, gdy idziemy, np. do kosza, który znajduje się kilka metrów dalej.

Gdy jesteśmy świadkami takiej kradzieży, to nie bójmy się krzyczeć – „złodziej”. Taki krzyk może zwrócić uwagę innych ludzi, którzy mogą nam wówczas pomóc. Można próbować złapać złodzieja na gorącym uczynku. Jeżeli jednak nie ma w pobliżu nikogo, kto mógłby pomóc – nie warto narażać się. Wówczas jak najszybciej należy powiadomić funkcjonariuszy. Prawdopodobieństwo zatrzymania złodzieja przez policjantów zależy bardzo często od czasu, jaki upłynął od zdarzenia do wezwania.

Grzegorz Anton

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

mokijan07

nikt i nic tak nie wydrenuje ci kieszeni jak Nowy Ład!

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.