Piotr Lisek nie ma granic. Oto nasz diament w koronie królowej sportu

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Szkocki/Polskapress
Maurycy Brzykcy

Piotr Lisek nie ma granic. Oto nasz diament w koronie królowej sportu

Maurycy Brzykcy

Kiedy w ostatnich tygodniach szczeciński tyczkarz dwukrotnie przeskoczył poprzeczkę zawieszoną powyżej sześciu metrów, jego radość była tak ekspresyjna, że zaraziła nie tylko widzów, ale również rywali. To, że rzucił się na niego po zwycięskich skokach kolega z kadry Paweł Wojciechowski wcale nie dziwi. Nasi tyczkarze mają świetne relacje i wspierają się, gdy tylko mogą. W ramiona Liska po rekordowym skoku rzucili się również pozostali rywale z konkursu, z którymi Polak bije się przecież o najwyższe laury. Środowisko męskiej tyczki jest jednak bardzo solidarne i przeciwnicy pospieszyli ze szczerymi gratulacjami.

Prestiżowe rekordy

Przypomnijmy, Piotr Lisek jest pierwszym polskim zawodnikiem, który na otwartym stadionie pokonał poprzeczkę zawieszoną powyżej sześciu metrów (dokładnie 6,01 i 6,02 m). Wcześniej sam ustanowił rekord na tej wysokości, tyle, że w rywalizacji w hali. Rekordy na otwartym stadionie są jednak zdecydowanie bardziej prestiżowe. Dobrym przykładem jest „car tyczki”, czyli Serhij Bubka, który jest zdecydowanie najwybitniejszym zawodnikiem w historii tej dyscypliny. Ma na koncie mnóstwo rekordów, w tym ten wydający się do pobicia - 6,14 m pokonane w 1994 roku na otwartym obiekcie. Jest jeden zawodnik, który skoczył wyżej. To Renaud Lavillenie, który kilka lat temu pobił halowy rekord świata - 6,16 m. Mimo tego, to właśnie rekord Bubki na stadionie jest Świętym Graalem dla innych zawodników.

Dziesiątka najlepszych

Lisek swoimi skokami podczas mityngów w Lozannie i Monako wdarł się do dziesiątki najlepszych zawodników w historii tej dyscypliny. W ostatnich dziesięciu latach tylko trzem tyczkarzom udawało się pokonywać ponad sześć metrów. A zawodnik OSoT Szczecin na pewno nie zwolni tempa. Jemu wciąż brakuje kilku najważniejszych tytułów w kolekcji. Widać, że ambicja i chęć bycia najlepszym aż się z niego wylewają.

Pozostało jeszcze 69% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Maurycy Brzykcy

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.