Mariusz Parkitny

Pierwszy amant PRL nie żyje. Kobiety go kochały, choć on je krzywdził

Pierwszy amant PRL nie żyje. Kobiety go kochały, choć on je krzywdził
Mariusz Parkitny

- Wie pan co mi tak naprawdę w życiu wyszło? Moje dzieci. Jestem z nich dumny - powiedział mi przed laty Jerzy Kalibabka, podczas krótkiego spotkania w Dziwnowie. Słynny amant zmarł kilka dni temu przed swoim domem w wieku 63 lat.

Miał rację. Czworo dzieci z którymi mieszkał mają opinię bardzo zdolnych i inteligentnych. M.in. odnoszą pierwsze sukcesy w muzyce. Po śmierci ojca, rodzina wydała oświadczenie.

- Do wszystkich fanów, wielbicieli, sympatyków postaci Jerzego Juliana Kalibabki „Tulipana”. Przez wielu ludzi postrzegany głównie jako postać najsłynniejszego polskiego uwodziciela okresu PRL-u, Jednak dla nas… prywatnie najkochańszy, pragnący najbardziej ciepła rodzinnego! Tatusiu, nic się dla Ciebie nie liczyło bardziej niż rodzina, My! Przede wszystkim był artystą z ogromnym sercem, cudownym, nostalgiczną duszą, charyzmatycznym przyjacielem. Nie powstały słowa, które opisują tak ogromną miłość jaką darzył Kobietę Swojego Życia - napisali w internecie.

Pozostało jeszcze 87% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mariusz Parkitny

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.