Pakiet onkologiczny w woj. śląskim: Przychodnie wypowiadają umowy NFZ [LISTA PRZYCHODNI I SZPITALI]

Czytaj dalej
Fot. Dziennik Zachodni
Agata Pustułka

Pakiet onkologiczny w woj. śląskim: Przychodnie wypowiadają umowy NFZ [LISTA PRZYCHODNI I SZPITALI]

Agata Pustułka

Pakiet onkologiczny działa, ale nie wszędzie. Niemal 7 tysięcy mieszkańców województwa śląskiego korzysta z pakietu onkologicznego. W marcu dowiemy się, ile za to świadczenie fundusz zapłaci przychodniom i szpitalom. Niektóre z nich już wypowiedziały umowy z NFZ. ZOBACZ LISTĘ PRZYCHODNI I SZPITALI, KTÓRE REALIZUJĄ PAKIET ONKOLOGICZNY

Pakiet onkologiczny wszedł w życie 1 stycznia tego roku. Jak działa? 17 placówek ochrony zdrowia z województwa śląskiego już zdążyło wypowiedzieć NFZ umowy na świadczenia w ramach pakietu i z pewnością nie jest to koniec takiej listy.

Dlaczego rezygnują z pakietu onkologicznego?
To dla nas za drogie. Nie możemy sobie pozwolić na wydatki związane z diagnostyką onkologiczną, bo nie wiemy, kiedy pieniądze zostaną nam zwrócone, ani też ile tych pieniędzy dostaniemy. Dopiero po zadeklarowaniu udziału w pakiecie mieliśmy podpisać umowę z podwykonawcami na badania, ale kiedy zobaczyliśmy ceny, to nam ręce opadły - słyszymy w jednej ze śląskich poradni.

KLIKNIJ I ZOBACZ LISTĘ:
LISTA PRZYCHODNI I SZPITALI, REALIZUJĄCYCH PAKIET ONKOLOGICZNY

Wiele spośród placówek, które zrezygnowały z pakietu, porwało się z motyką na słońce i nie było w stanie spełnić wymogów narzuconych przy tej okazji przez resort zdrowia. Najważniejszym jednak problemem są pieniądze. Śląski oddział NFZ zorganizował już czterodniowe szkolenia dotyczące rozliczeń, ale niebawem zamierza je powtórzyć, bo wciąż jest wiele wątpliwości.

Pakiet to innowacja i jak każda nowość wymaga czasu na przyzwyczajenie się do pewnych zasad i schematów rozliczania. Ponieważ zainteresowanie szkoleniem było bardzo duże, już planujemy kolejne - wyjaśnia Małgorzata Doros, rzeczniczka prasowa śląskiego NFZ.

Przecież aż 900 poradni i ponad 200 oddziałów szpitalnych funkcjonujących w regionie nadal leczy pacjentów w ramach pakietu.

Wydano już prawie 7 tysięcy zielonych kart

Fundusz podsumuje wydatki związane z pakietem pod koniec marca.

- Dopiero po trzech miesiącach funkcjonowania pakietu będzie można w kwestiach finansowych pokusić się o wnioski i analizy - mówi Małgorzata Doros, rzeczniczka prasowa śląskiego NFZ.

Obecnie w naszym regionie w ramach pakietu leczy się niemal 7 tysięcy osób (w całym kraju około 50 tys.). Nie wiadomo jednak, ile z nich to osoby, u których stwierdzono chorobę nowotworową przed wejściem w życie zasad pakietu. Można jednak przypuszczać, że zdecydowana większość to "starzy" chorzy. Z danych NFZ wynika, że lekarze POZ (podstawowej opieki zdrowotnej) wydali 1320 zielonych kart, lekarze ambulatoryjnej opieki specjalistycznej - 1121, zaś w szpitalach wydano 4477 kart.

Na razie leczyć w pakiecie nie chcą małe ośrodki (żaden duży szpital nie zrezygnował z tej możliwości). Nie było też masowego wypowiadania umów, do czego zachęcały organizacje pracodawców. Choć Ministerstwo Zdrowia, przynajmniej oficjalnie, jest zadowolone z wprowadzenia pakietu, to jego los może się znaleźć w rękach Trybunału Konstytucyjnego. Już w kwietniu Naczelna Rada Lekarska zamierza złożyć skargę na niekonstytucyjność pakietu.

Zaskarżyli, bo chorzy przechodzą selekcję

Według samorządu lekarskiego, pakiet wprowadził selekcję chorych i kazał lekarzom wybierać, kogo mają leczyć w pierwszej kolejności. Poza tym istnieje uzasadniona obawa, że leczenie chorych na raka odbywa się kosztem innych chorych, bo z ich terapii przesunięto środki na dodatkową diagnostykę.

Zgodnie z zasadami leczenie w ramach pakietu jest nielimitowane, zaś lekarz podstawowej opieki zdrowotnej musi przynajmniej raz na piętnastu pacjentów zdiagnozować nowotwór. Ten minimalny wskaźnik wykrycia raka ma uniemożliwić "szafowanie" zielonymi kartami. Resort zdrowia zapewnia, że realizacja pakietu jest kontrolowana. Pewne jest, że zostaną wprowadzone korekty związane z techniczną stroną przedsięwzięcia. Tymczasem portal Money.pl informował niedawno, że część pacjentów musi kilka dni czekać na wyrobienie zielonej karty.


*Zamieszki przed siedzibą JSW: Policja znowu strzelała do związkowców WIDEO + ZDJĘCIA
*Psychopata z Zabrza więził kobietę w kanale. Opis tortur jest drastyczny. Czy zostanie skazany?
*Zielony jęczmień na odchudzanie? Tak! To działa. Właśnie zielony jęczmień stosują gwiazdy TV
*Zwolnienia grupowe w Biedronce to fakt. Oto pracownicy do zwolnienia
*Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

Agata Pustułka

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

f

kretyni

Skalpel

Podsumują po 3 miesiącach i okaże się, że brak funduszy i wycofają pakiet jak znam nasza polska sluzbe zdrowia... Nie jestem pacjentem onkologicznym, ale naleze do grupy ryzyka (badania genetyczne robilem w monogen) i jestem objety profilaktycznymi badaniami, nie potrzebuje zielonej karty, jezeli pojawia sie zmiany nowotworowe wiem, ze lekarze beda szybko dzialac.

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.