Magdalena Michalska

Owocowy zawrót głowy. Co to jest carving i z czym to się je?

Carving w krajach azjatyckich znany jest już od co najmniej kilkuset lat. Paweł Libront (na zdjęciu w swej pracowni) stara się spopularyzować tą egzotyczną Fot. Magdalena Michalska Carving w krajach azjatyckich znany jest już od co najmniej kilkuset lat. Paweł Libront (na zdjęciu w swej pracowni) stara się spopularyzować tą egzotyczną sztukę wśród lokalnych konsumentów
Magdalena Michalska

Paweł Libront, kucharz ze Szczecinka, doskonale wie, że ludzie jedzą oczami. Dlatego postawił na zupełnie nową jakość - owocowo - warzywne rzeźby, które zachwycą każdego smakosza!

Co to jest carving? Jak powinniśmy rozumieć to pojęcie?

W dosłownym tłumaczeniu z angielskiego carving rozumiemy jako „ścinanie”. Jest to rodzaj rzemiosła polegającego na rzeźbieniu w owocach i warzywach. Uzyskane w ten sposób dekoracje stanowią oryginalną i w pełni ekologiczną ozdobę stołu, a po skończonym przyjęciu mogą zostać zjedzone.

Jak to się stało, że zainteresował się pan tym tematem?

Sądzę, że był to naturalny etap mojego rozwoju zawodowego. W zeszłym roku świętowałem dwudziestolecie swojej kariery w gastronomii i potrzebowałem spróbować czegoś nowego. Carving nadawał się doskonale, ponieważ łączył to co bardzo lubię, czyli zdrową żywność z elementem wyzwania - rzeźbieniem.

Od jak dawna eksperymentuje pan z carvingiem?

To dosyć świeża historia, bo pierwsze „dzieło” wyszło spod mego noża w lipcu 2016 roku.

Czy już wcześniej przejawiał pan zainteresowanie zajęciami manualnymi? Rzeźbił pan lub malował?

Może będzie to zaskakująca odpowiedź, ale nigdy przedtem nie poszukiwałem tego typu zajęć. Nie potrafię ani malować, ani rysować. Nigdy też nie miałem w dłoni rzeźbiarskiego dłuta. Dopiero carving otworzył mnie na rzemiosło i pokazał, jak fajne jest to zajęcie.

Gdzie zatem można nabyć takich umiejętności?

Podstawą są dobre chęci i wiele godzin spędzonych samodzielnie na ćwiczeniach. Dopiero w drugiej kolejności można udać się na kurs specjalistyczny, podczas którego mistrz zawodu pokaże nam pewne tajniki i zdradzi niuanse znane tylko profesjonalistom. Ja zdecydowałem się na szkolenie u mistrza Polski i wicemistrza świata carvingu Grzegorza Gniecha. Warsztaty, jakie odbyłem pod jego okiem w grudniu 2016 roku otworzyły mi oczy na morze możliwości w ciekawej dekoracji i zakończyły się uzyskaniem certyfikatu.

Na jakie okazje polecałby pan swoje rzeźby?

Dekoracje z warzyw i owoców znajdują przede wszystkim zastosowanie jako urozmaicenie serwowanych potraw i ozdoba stołów. Uświetniają one przyjęcia weselne, firmowe, komunijne, rauty i bankiety. Arbuzy, melony czy dynie z logotypem są świetnym nośnikiem reklamy, więc firmy mogłyby wykorzystać je jako nietypowe narzędzie promocji własnej marki. Poza tym uważam, że to doskonały pomysł na prezent bez okazji, który może z powodzeniem zastąpić tradycyjne czekoladki lub cięte kwiaty.

Skąd czerpie pan inspiracje i pomysły na nowe dzieła?

Oczywiście chętnie przeglądam internet i nieliczne publikacje poświęcone temu zagadnieniu. Śledzę na facebooku zarówno dokonania polskich carvingowców, jak i strony zagraniczne - zwłaszcza te z państw Dalekiego Wschodu. Ojczyzną carvingu i miejscem, gdzie tworzenie owocowych rzeźb uznano za część dziedzictwa narodowego, jest Tajlandia. Tamtejsi mistrzowie za pomocą tylko jednego noża, wycinają finezyjne motywy roślinno - zwierzęce, a nawet postacie znane z mitologii, jak smoki i feniksy. Jest więc co podziwiać i czym się inspirować.

W jakim produkcie najbardziej lubi pan rzeźbić?

Nie będą bardzo oryginalny jeśli przyznam, że najbardziej lubię rzeźbić w tradycyjnym arbuzie. Uważam, że jest to bardzo wdzięczny owoc poczynając od struktury skórki i miąższu, aż do warstwo-wości barw, które można uzyskać stosując coraz to głębsze nacięcia. Poza tym jest odpowiednio duży, by wyczarować nawet bardzo skomplikowane wzory kwiatowo - graficzne.

Jaka była najtrudniejsza rzeźba w pana dotychczasowej karierze carvingowca?

Sądzę, że to był herb naszego miasta, czyli kroczący gryf trzymający jesiotra, dodatkowo opatrzony odpowiednim podpisem, a wszystko wykonane w arbuzie średniej wielkości.

Jak wiele czasu poświęca pan każdej rzeźbie?

To kwestia bardzo zindywidualizowana - różyczka z pojedynczego buraka lub rzepy to kwestia około 10-15 minut. Kwiatowe motywy w arbuzie lub melonie to już 1 do 3 godzin. Przerażający stwór z dyni - doskonały na halloween, może zajęć do kilku pracowicie spędzonych godzin. Im więcej oczekujemy, tym więcej czasu musimy poświęcić.

Zastosowania jakich narzędzi wymaga pana profesja?

Najczęściej używanym narzędziem w carvingu jest nożyk syjamski, czyli niezwykle ostry i jednocześnie elastyczny nóż o wąskiej, zaostrzonej końcówce. Wykonany jest ze stali nierdzewnej, dzięki czemu w kontakcie z produktem nie doprowadza do procesu utleniania, a więc i zmiany koloru owoców. Warto posiadać również nożyk typu sierp. Ponadto przydadzą się także różnego rodzaju dłutka, np. z ostrzem w kształcie litery „u” czy „v” oraz zestaw wycinaków do wzbogacenia swojej rzeźby o dodatkowe wzorzyste cięcia.

Jak długo możemy przechowywać takie warzywne dzieło?

Wszystko zależy od wyjściowej świeżości materiałów, na których pracujemy. Zasadniczo powinniśmy sięgać tylko po owoce i warzywa twarde, bez skazy i widocznych wgłębień na skórce oraz pozyskane z pewnego źródła - znanego bazaru lub od sprawdzonego sprzedawcy. Trwałość rzeźb wykonanych z mango, arbuza, melona czy papai przedłużymy spryskując je zaraz po wykonaniu zimną wodą ze zraszacza, a następnie owijając wilgotną ściereczką i folią spożywczą. Przechowywane w temperaturze od 2˚C do 4˚C mogą przetrwać nawet sześć dni.

Czy zdarza się panu rzeźbić w czymś poza owocami i warzywami?

Ciekawym materiałem, po który ostatnio sięgnąłem, jest mydło - pozwala osiągnąć niepowtarzalne i zindywidualizowane efekty dzięki temu, że jest kruche i plastyczne jednocześnie.

Jakie ma pan plany zawodowe na najbliższą przyszłość?

Chciałbym nieco bardziej rozpropagować swoje rzemiosło w okolicy i może zachęcić jakieś lokale gastronomiczne do nawiązania współpracy? Sądzę, ze dobrą okazją do zaprezentowania się szerszej widowni będzie lipcowy Art - Piknik w Szczecinku. Obiecuję przygotować z tej okazji coś spektakularnego!

============06 Zdjęcie Podpis 8.5 (21366630)============
b Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z carvingiem, sięgnij po arbuza lub melona - są przyjemne w obróbce i jakie efektowne
============11 Zdjęcie Autor (21366632)============
Fot. magdalena michalska
============08 Cytat 12 (21260069)============
W Tajlandii sztuka carvingu uznana została za dziedzictwo narodowe
============06 Zdjęcie Podpis 8.5 (21366633)============
b Trik carvingowy - obrane buraki zanurz w wodzie z dodatkiem soli, to uchroni je przed utratą pięknego koloru.
============11 Zdjęcie Autor (21366635)============
Fot. magdalena michalska
============06 Zdjęcie Podpis 8.5 (21366636)============
b Carving w odsłonie wielkanocnej - dlaczego raz nie ozdobić by święconki zajączkiem z marchewki?
============08 Cytat 12 (21260073)============
Nie trzeba urodzić się z talentem do rzeźbienia, by odnosić sukcesy w carvingu

Magdalena Michalska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.