Na Uniwersytecie Szczecińskim mamy kierunki unikatowe

Czytaj dalej
Małgorzata Klimczak

Na Uniwersytecie Szczecińskim mamy kierunki unikatowe

Małgorzata Klimczak

Prof. Edward Włodarczyk, rektor Uniwersytetu Szczecińskiego opowiada o planach uczelni.

Uniwersytet Szczeciński podczas tegorocznego naboru zaproponował kilka nowych kierunków i to unikatowych.

To wynika z naszych obserwacji rynku i reagujemy na oczekiwania naszych przyszłych studentów. Stąd decyzje o powołaniu takich kierunków jak bezpieczeństwo wodne czy studia pisarskie, które są troszeczkę inne niż tradycyjne studia. Otwieramy także nowe kierunki o nazwie diagnostyka sportowa, lingwistyka dla biznesu. Wszystkie one mają praktyczne zastosowanie.

W ubiegłym roku uczelnia otworzyła optykę okularową, również ciekawy kierunek.

Kierunki, jakie prowadzimy, mają dwa profile - albo akademicki albo praktyczny. Te, które mają profil praktyczny, wymagają całego zaplecza. Optyka okularowa to kierunek wyraźnie praktyczny. Wymaga laboratorium, wymaga przygotowania praktycznego. Na tym kierunku jest zaplanowanych dużo zajęć praktycznych, stąd też nawiązaliśmy współpracę z zakładami optycznymi.

Dużym sukcesem uczelni są od kilku lat języki obce.

Skandynawistyka jako kierunek studiów i badań została zapisana w dokumencie programowym powołującym Uniwersytet Szczeciński prawie 40 lat temu. Dopiero kilka lat takie zamierzenie zostało zrealizowane w formie kierunku skandynawistyka - studia norweskie. Przy czym to nie są studia typowo filologiczne, tylko studia, które dają wiedzę o kraju, o jego kulturze, gospodarce, mieszkańcach, ale również dają znajomość języka. Stąd takie duże zainteresowanie. Spore zainteresowanie mamy także filologią angielską, bo to jest powszechne w Polsce. Mieliśmy okres, kiedy lekko spadło zainteresowanie germanistyką i teraz próbujemy odbudować, dodajmy, że z dobrym skutkiem, szczeciński ośrodek germanistyczny. Znajomość niemieckiego na pograniczu polsko-niemieckim jest konieczna.

Uniwersytet Szczeciński jak każda uczelnia musi się zmagać z niżem demograficznym.

Rzeczywiście mamy do czynienia z niżem demograficznym, ale z drugiej strony zmieniły się zasady finansowania uczelni. Nowe algorytm finansowania uczelni z jednej strony bardzo mocno preferują potencjał naukowy uczelni, a z drugiej zaś stawia na jakość kształcenia, określaną przez liczbę studentów przypadających na jednego pracownika naukowego uczelni. Jeżeli ta liczba studentów wynosi nie więcej niż 13, to jest to dobra proporcja. U nas wynosi 13,6, czyli w tym kontekście liczba studentów na Uniwersytecie Szczecińskim odpowiada potencjałowi naukowo-dydaktycznemu, jakim dysponujemy. Zwiększenie liczby studentów musiałoby skutkować nowymi zatrudnieniami.

Uniwersytet Szczeciński jako uczelnia humanistyczna musi się zmagać z jeszcze jednym problemem - odejściem studentów od kierunków humanistycznych na rzecz kierunków technicznych.

Musimy podchodzić do tego w sposób wyważony. Dobrą perspektywę daje ukończenie psychologii, prawa, kierunków ekonomicznych, zwłaszcza finansów. Z drugiej strony na Wydziale Biologii pojawiły się kierunki cieszące się dużym zainteresowaniem kandydatów. Należą do nich genetyka czy biologiczne podstawy kryminalistyki. Wśród kierunków społecznych ogromnym powodzeniem cieszy się bezpieczeństwo wewnętrzne i narodowe. To oznacza, że jest kilka kierunków, które młodzież szczególnie preferuje. Natomiast rzeczywiście na niektórych kierunkach humanistycznych liczba studentów spada, ale te kierunki póki co bronią się, gdyż ta liczba studentów pozwala utrzymywać wysoko wykwalifikowaną kadrę naukową. Dlatego nabory czy „mody” na kierunki studiów należy traktować w sposób pragmatyczny i wyważony. Czasami trzeba przeczekać kilka lat mniejszego zainteresowania.

Czy są pomysły na nowe kierunki? Jakieś sugestie z otoczenia gospodarczego?

Tu należy być ostrożnym. Nie dlatego, że nie chcemy reagować na to, co dzieje się na rynku pracy, ale powoływanie ciągle nowych, bardzo wąskich specjalizacji nie zawsze służy potem dobremu usytuowaniu na rynku absolwentów, którzy to studiują. Poza tym szykowana reforma nauki i szkolnictwa wyższego ma odejść od poszatkowania polskiej nauki na 130 dyscyplin. Mamy wrócić do 35-40 podstawowych dyscyplin naukowych i temu powinna odpowiadać również struktura kształcenia. Dopiero na tych wiodących kierunkach będzie można robić nowe specjalności.

Uczelnia to nie tylko sama nauka, ale również zaplecze naukowe. Uniwersytet Szczeciński ma na koncie kilka nowych inwestycji. Czy są kolejne plany inwestycyjne?

Skorzystaliśmy z pieniędzy, które były w ramach programów RPO i kilka ważnych inwestycji na uniwersytecie zostało z tych programów sfinansowanych, m.in. Service Inter-Lab Centrum Transferu Wiedzy i Innowacji dla Sektora Usług, które służy głównie kierunkom ekonomicznym. Ważną inwestycja było także Centrum Badań Strukturalnych Człowieka funkcjonujące przy Wydziale Kultury Fizycznej i Promocji |Zdrowia. Zainwestowaliśmy w laboratoria dla fizyków. To wszystko było potrzebne.

W tej chwili uniwersytet musi zrewidować swoją politykę odnośnie bazy, którą posiada i skupić się na budowie kilku campusów naukowo-dydaktycznych. Jeden w rejonie ulic Cukrowej i Krakowskiej. Drugi przy al. Piastów, gdzie są kierunki filologiczne. Tam też jest Wydział Kultury Fizycznej i Promocji Zdrowia. Trzeci wreszcie wokół obiektów na ulicy Mickiewicza. Okazuje się, że niektóre obiekty, którymi dysponuje Uniwersytet, są uczelni niepotrzebne. Kiedy Uniwersytet je przejmował, nie były dostosowane do działalności dydaktycznej i naukowej. To wymagałoby większych inwestycji.

Jesteśmy za tym, żeby niektórych obiektów się pozbyć i stworzyć duży budynek przy Wydziale Matematyczno-Fizycznym, w którym znalazłaby się i administracja uczelni i Wydział Prawa i Administracji przeniesiony z ul. Narutowicza.

Jak wygląda współpraca uczelni ze środowiskiem gospodarczym?

Sytuacja jest dynamiczna. Mamy kilka obszarów, w których funkcjonuje to dobrze, tutaj przykładem są kierunki ekonomiczne. One mają kontakt ze środowiskiem gospodarczym i bankowym. Mamy podpisaną i realizowana umowę z Orlenem dotyczącą pracy nad biopaliwami. W konsorcjum z Orlenem jest Uniwersytet Warmińsko-Mazurski i Uniwersytet Szczeciński. W tej chwili rozmawiamy o stworzeniu konsorcjum z Polską Grupą Energetyczną na temat szerokich badań nad energetyką i możliwości pracy w sektorze energetycznym. Myślę, że przed inauguracją roku akademickiego podpiszemy list intencyjny i pokażemy w jakim kierunku ta współpraca będzie szła. Szeroko współpracujemy również z sektorem bankowym.

Czy Uniwersytet Szczeciński ma jakieś obawy w związku z projektami nad nową ustawą o szkolnictwie wyższym?

Chciałbym podkreślić jedną rzecz. Założenia do ustawy były bardzo mocno dyskutowane ze środowiskiem akademickim. Kilkakrotnie zabieraliśmy głos jako różne gremia naukowe. Zabierała głos m.in. Konferencja Rektorów Uniwersytetów Polskich. Dyskutowaliśmy o możliwościach łączenia się uczelni, tak zwanego sieciowania. Te wszystkie uwagi zostały przekazane do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Z ministrem Gowinem spotykaliśmy się często. Jeśli chodzi o uniwersytety, powstał grupa robocza, która na bieżąco formułowała uwagi przekazywane do ministerstwa. W tej grupie bardzo efektywnie pracował prorektor US prof. Marek Górski.. Myślę, że wiele będzie zależało od samych uczelni, od tego jak uczelnie wypadną w najbliższej parametryzacji. Jeżeli będziemy mieli dużo wydziałów kategorii A, to nasza sytuacja będzie dobra. Jeżeli nie przekroczymy liczby 13 studentów na jednego pracownika, to również sytuacja finansowa uczelni powinna być stabilna.a

Małgorzata Klimczak

Zajmuję się kulturą i edukacją, co często idzie w parze, a w zasadzie się łączy, bo kultura edukuje, a edukacja zazwyczaj wymaga kultury.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.