Festiwal, który rozsławił kamieńskie organy

Czytaj dalej
Marek Rudnicki

Festiwal, który rozsławił kamieńskie organy

Marek Rudnicki

W latach 60. zrodził się pomysł, aby organy przenieść do Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie. Mimo napiętej sytuacji politycznej koncert zyskał aprobatę zarówno PZPR, jak i Kurii Biskupiej.

W piątek w Kamieniu Pomorskim rozpoczął się 53. Międzynarodowy Festiwal Muzyki Organowej i Kameralnej.

Jeden z koncertów, który odbędzie się 8 lipca dedykowany został pamięci Zbigniewa Pawlickiego, współinicjatora i współtwórcy festiwalu obok ks. inf. Romana Kostynowicza.

Zbigniew Pawlicki zmarł w tym roku. Był powstańcem warszawskim, muzykologiem i popularyzatora muzyki, długoletnim kierownikiem sekcji muzycznej Polskiego Radia Szczecin i organizatora życia muzycznego na Pomorzu Zachodnim oraz twórcą i dyrektorem Krajowego Biura Koncertowego. Był też członkiem honorowym rady artystycznej festiwalu i długoletniemu prelegentem podczas festiwalowych koncertów, które prowadził do 2010 r.

Głos miał swój udział

Festiwal w Kamieniu Pomorskim jest dziś najstarszym tego typu wydarzeniem muzycznym na Pomorzu Zachodnim, drugim po Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Organowej w Oliwie organizowanym od 1957 r.

- W 1964 r. odbył się w Kamieniu cykl koncertów organowych, które rok później przekształciły się w festiwal - opowiada Błażej Bubnowicz z Muzeum Historii Ziemi Kamieńskiej. - Nikt wówczas nie przypuszczał, iż w przyszłości rozsławi on kamieńskie organy niemal na całym świecie.

Po zakończeniu II wojny światowej organy w katedrze kamieńskiej zostały doprowadzone do użytku jedynie w niewielkim procencie. Dopiero na początku lat 60-tych zwrócono uwagę na ich ogromną wartość i dramatyczny stan.

- Postanowiono wówczas podjąć niezbędne prace konserwatorskie, które miały przywrócić organom dawną świetność - mówi Bubnowicz.

26 sierpnia 1961 r. Głos Szczeciński w artykule „Kamieńskie organy wyższej klasy od oliwskich?” poinformował o odkryciu akustyka prof. Marka Kwieka z Uniwersytetu Poznańskiego. Ocenił on, iż nie ustępują one organom w Oliwie, Kazimierzu nad Wisłą czy Leżajsku i apelował o podjęcie koniecznego remontu.

- Śmiało można uznać, że właśnie ten artykuł wyciągnął kamieński instrument z zapomnienia i stworzył wokół niego korzystny klimat - uważa Bubnowicz. - W Szczecinie pojawiła się nawet propozycja przeniesienia ich do Zamku Książąt Pomorskich, ale storpedował go Stefan Kwilecki, Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Od lipca 1961 r. katedra była pod fachową opieką konserwatora zabytków. Wówczas to Kuria Biskupia Diecezji Gorzowskiej, do której Kamień należał do 1972 r., przysłała do miejscowej parafii w charakterze wikariusza ks. Romana Kostynowi-cza, absolwenta wydziału sztuk pięknych Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu. 12 października 1962 r. został on proboszczem kamieńskiej parafii, rozpoczynając pierwsze po wojnie prace konserwatorskie w katedrze.

Pawlicki i Borkowski

23 czerwca 2014 r. minęła 50. rocznica wykonania w Kamieniu pieśni „Gaude Mater Polonia” przez Chór Akademicki Politechniki Szczecińskiej. Tak zainaugurowano
Jeden z najwybitniejszych polskich wirtuozów skrzypiec, Krzysztof Jakowicz swój pierwszy koncert na festiwalu w Kamieniu Pomorskim zagrał w roku 1972

Pierwsze prace konserwatorskie przeprowadził zakład organmistrzowski „W. Berndt” z Wałcza. Na podreperowanych organach od czerwca 1963 r. odbywały się przez kilka dni w tygodniu prezentacje organowe dla turystów, podczas których grał organista katedralny Władysław Lupa, późniejszy długoletni registrator festiwalu.

- Wówczas to poważnie zaczęto się zastanawiać nad wykorzystaniem organów jako instrumentu koncertowego - opowiada Błażej Bubnowicz. - W 1966 r. Zbigniew Pawlicki, działacz Szczecińskiego Towarzystwa Muzycznego i kierownik sekcji muzycznej Rozgłośni Polskiego Radia w Szczecinie wspominał, iż pomysł organizacji koncertów pojawił się wśród ludzi muzyki ze Szczecina skupionych w Towarzystwie Muzycznym ze zmarłym w 1963 r., Alfonsem Borkowskim na czele.

Borkowski znał dobrze kamieńskie organy. Związany był z Kamieniem Pomorskim od 1946 r. i mieszkał tu do 1960 r. Uczył muzyki w miejscowym Liceum Pedagogicznym. Brał też udział w powojennym uruchomieniu organów.

Od tego się zaczęło

Pod koniec pierwszej połowy lat sześćdziesiątych rozpoczęła się walka o rząd dusz i zderzenie dwóch światów. Z jednej strony obchody kościelne Milenium Chrztu Polski, z drugiej - partyjno-państwowe obchody Tysiąclecia Państwa Polskiego. Kluczowa stała się akceptacja obu stron, rządzącej Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, jak i Kurii Biskupiej w Gorzowie, co dało początek międzynarodowemu od lat Festiwalowi Muzyki Organowej i Kameralnej w Kamieniu.

- Wtedy to, czyli we wtorek 23 czerwca 1964 r. o godz. 20 zainaugurowano pierwszy z koncertów organowych pieśnią „Gaude Mater Polonia” w wykonaniu Chóru Politechniki Szczecińskiej pod dyrekcją Jana Szyrockiego i „Preludium organowym” Jana Podbielskiego zagranym przez szczecińskiego organistę Rudolfa Rożka - mówi Błażej Bubnowicz. - Wzorowano się na festiwalu w Oliwie. Jednak w Kamieniu, z uwagi na stan techniczny tutejszego instrumentu, który uniemożliwiał zagranie całego koncertu na organach, wprowadzono muzykę kameralną, co stanowiło wówczas ewenement w skali kraju.

Marek Rudnicki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.