Paweł Ukraiński

Dziwnów. Jest nowa toyota i ryczałty też

Grzegorz Jóźwiak, burmistrz Dziwnowa (na zdjęciu) oraz jego zastępca nadal dysponują ryczałtem w wysokości 300 km miesięcznie na przejazdy lokalne. Tymczasem Grzegorz Jóźwiak, burmistrz Dziwnowa (na zdjęciu) oraz jego zastępca nadal dysponują ryczałtem w wysokości 300 km miesięcznie na przejazdy lokalne. Tymczasem gmina liczy zaledwie 37 km kw.
Paweł Ukraiński

Zakup pojazdu służbowego dla urzędu gminy miał ograniczyć koszty delegacji oraz ryczałtów na przejazdy lokalne. Tak przed ponad rokiem zapewniał burmistrz.

To miała być dobra zmiana, miało być ekonomiczniej, a koszty wyjazdów miały ograniczać się do kosztów zakupu paliwa oraz ubezpieczenia służbowego auta za blisko 80 tys. zł.

Po ponad roku okazuje się, że oprócz kosztu zakupu nowej toyoty, dziwnowscy podatnicy w 2016 r. wydali ponad 10 tys. zł na delegacje i ryczałty na przejazdy lokalne tylko burmistrza Grzegorza Jóźwiaka.

Ponad rok temu burmistrz Dziwnowa przekonywał, że zakup służbowego auta to rozsądne rozwiązanie, bo on sam w celach służbowych przejeżdża autem około 25 tys. kilometrów. Za tym wszystkim ciągnęły się wydatki na delegacje czy ryczał na przejazdy lokalne. Wszystko miało ulec zmianie. Jak tłumaczył w mediach Grzegorz Jóźwiak, po zakupie służbowej toyoty corolli za blisko 80 tys. złotych wyjazdy służbowe miały ograniczać się do zakupu paliwa oraz ubezpieczenia samochodu.

- Nie będziemy korzystać z prywatnych aut. Ma to być tańsze. Auto służy nie tylko do wyjazdów po gminie, ale i do Szczecina, Katowic, Warszawy. Jeździmy dużo - mówił 12 lutego 2016 r. w rozmowie z naszą redakcją burmistrz.

Tymczasem z przedstawionego wykazu, z którego udostępnieniem urzędnicy zwlekali blisko dwa miesiące wynika, że tylko w 2016 r. oprócz kosztu związanego z zakupem służbowego auta (samorząd dysponował nim od lutego 2016 r.), samemu Grzegorzowi Jóźwiakowi oprócz pensji wypłacono ponad 10 tys. zł z tytułu delegacji i ryczałtu na przejazdy lokalne! Do tego należy doliczyć koszty użytkowania służbowego auta, które w 2016 r. przejechało 23 tys. km. Utrzymanie toyoty kosztowało prawie 13 tys. zł.

Z uzyskanych od urzędników danych wyłania się jeszcze jedna ciekawostka. Skoro pod urzędem każdego dnia do dyspozycji burmistrza, jego zastępcy oraz sekretarza czeka zatankowana toyota, to dlaczego burmistrz i zastępca nawet po zakupie tego auta w dalszym ciągu dysponują ryczałtem w wysokości 300 km miesięcznie na przejazdy lokalne? Warto podkreślić, że gmina Dziw-nów liczy zaledwie 37 kilometrów kwadratowych.

Paweł Ukraiński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.