Dramatyczna sytuacja chorych na prawobrzeżu. Brakuje internistów

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Szkocki
Anna Folkman

Dramatyczna sytuacja chorych na prawobrzeżu. Brakuje internistów

Anna Folkman

Zdroje bez interny, z dyżurów chcą zrezygnować też interniści ze Zdunowa

W szpitalu Zdroje brakuje internistów. Większość z nich nie podpisała nowych umów. W związku z tym najpierw - 24 lutego - Oddział Chorób Wewnętrznych w Zdrojach przeszedł na tzw. tryb planowy pracy. Izba Przyjęć w zakresie chorób wewnętrznych pracowała tylko w dni powszednie od godz. 8 do 15. Od dziś nie będzie działać wcale.

Pacjenci z Prawobrzeża z bólami brzucha, dusznościami, kaszlem, wymiotami, krwawieniami, dolegliwościami sercowymi itd. w czasie weekendu trafiali do Zdunowa.

- To, co działo się przez ostatnie trzy dni na internistycznej izbie przyjęć szpitala w Zdunowie, to był dramat - przyznaje lek. med. Marek Sell, konsultant wojewódzki w dziedzinie chorób wewnętrznych. - Zazwyczaj w ciągu weekendu na jednego lekarza na internistycznej izbie przyjęć przypadało około 6 do 8 pacjentów, w miniony weekend tych pacjentów było ponad 30. Interniści spędzali czas telefonując po placówkach i szukając miejsca dla chorych, których nie można przyjąć. W poniedziałek rano odbyło się zebranie wszystkich lekarzy z Oddziału Chorób Wewnętrznych szpitala w Zdunowie. Nie chcą pracować w takich warunkach, łatwo wtedy o błąd, a tu chodzi o ludzkie życie. Lekarze powiedzieli, że w takim razie podziękują za dyżury. Jeśli nie będzie dyżurnych, nie będzie oddziału i u nas.

Wczoraj po południu zwołano spotkanie w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego w tej sprawie. Poprowadził je wicewojewoda Marek Subocz, obecni byli m.in. dyrektorzy szpitali, konsultant wojewódzki - lek. med. Marek Sell, przedstawiciele pogotowia i Narodowego Funduszu Zdrowia.

Wicewojewoda zaapelował do dyrektorów szpitali, by przyjmowali wszystkich pacjentów na swoje oddziały internistyczne - mają za tym pójść dodatkowe pieniądze z NFZ i do pogotowia, by rozwoziło chorych równomiernie po wszystkich szpitalach, a nie tylko do jednej placówki. Wszystko dlatego, że od wtorku 28 lutego oddział interny w Zdrojach zostaje zawieszony na dwa miesiące.

- Pacjentów będziemy sukcesywnie wypisywać, nie będziemy przyjmować nowych. Nadal jednak będziemy szukać kadry, by można było wznowić działalność oddziału - mówi dr n. med. Paweł Gonerko, zastępca dyrektora ds. lecznictwa szpitala Zdroje.

Anna Folkman

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.