Czabański nie zapłaci agencji. Sam czuje się jak ofiara

Czytaj dalej
Fot. Jacek Smarz
Maciej Czerniak

Czabański nie zapłaci agencji. Sam czuje się jak ofiara

Maciej Czerniak

Poseł PiS-u, którego agencja reklamowa oskarża o uchylanie się od zapłaty 30 tys. zł, twierdzi, że to próba „popsucia jego wizerunku”.

Wracamy do sprawy posła Krzysztofa Czabańskiego (PiS) i rzekomym długu, jaki ma wobec toruńskiej agencji reklamowej „Nowa”. Według Romana Czerwińskiego, szefa agencji, która przygotowała 2015 roku kampanię wyborczą dla Czabańskiego, parlamentarzysta jest winien firmie 30 tys. zł. - Pan poseł udaje teraz, że nigdy nie dostał od nas żadnej faktury - mówi Czerwiński. - To po prostu bezczelne.

Czabański w odpowiedzi na te zarzuty najpierw stwierdził krótko, że nie jest nic winien toruńskiemu przedsiębiorstwu. Następnie w podobnie zwięzły sposób skomentował sprawę na twitterze, a potem tłumaczył: - Wątpliwości budzi czas publikacji artykułów w kontekście mojej niedawnej skutecznej interwencji poselskiej w sprawie zwiększenia liczby etatów dla toruńskiej policji. To zaowocowało pozytywnym odnotowaniem tego w mediach lokalnych. Być może komuś zależało na popsuciu mojego dobrego wizerunku.

Tymczasem już na początku maja o zwiększeniu liczby etatów w policji z parlamentarzystami rozmawiał Michał Zaleski, prezydent Torunia. Wtedy też wysłano pismo do komendy wojewódzkiej policji w Bydgoszczy. Poseł Czabański wnioskował później do MSWiA.

W oświadczeniu przysłanym redakcji w sprawie długu wobec agencji reklamowej poseł i przewodniczący Rady Mediów Narodowych, napisał: „Oświadczam, że nie jestem winien Agencji Reklamowej „Nowa” żadnych pieniędzy. W trakcie kampanii wyborczej zapłaciłem tej firmie za pośrednictwem komitetu wyborczego ok. 25 tys. zł. Niestety, firma „Nowa” nie wywiązała się z ustaleń nie wywieszając na czas billboardów, co znacząco wpłynęło na końcowy efekt kampanii wizerunkowej. Roszczenia Agencji Reklamowej „Nowa” są zatem bezpodstawne.”

Dalej czytamy: „ Zastanawiające jest, że firma „Nowa” oznajmia publicznie swoje roszczenia dopiero ponad półtora roku po wyborach i nie podejmuje przez ten czas żadnych kroków przewidzianych prawem w sytuacjach spornych.”

- Roszczenia Agencji Nowa uważam za bezzasadne, a zachowanie jej pełnomocnika za nieprofesjonalne - kwituje poseł.

- To są kwestie rozliczeń między komitetem wyborczym a wykonawcą usług. To sfera cywilno-prawna, nie podlega badaniu przez Państwową Komisję Wyborczą. W sprawozdaniach do PKW komitety mają obowiązek wykazać wszystkie niepokryte zobowiązania. I nie wpływa to na ich ocenę - mówi Krzysztof Lorentz z Krajowego Biura Wyborczego.

Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.