Marek Rudnicki

Chcą produkować komórki macierzyste w Szczecinie. Zainwestują miliony dolarów

Chcą produkować komórki macierzyste w Szczecinie. Zainwestują miliony dolarów
Marek Rudnicki

Amerykańskie konsorcjum planuje zainwestować u nas miliony dolarów.

Do Szczecina przyjechał Jerzy Szymczyk, dyrektor Genesis Group International Holding Limited z Nowego Jorku. Szuka miejsc, w których amerykańskie konsorcjum mogłoby rozpocząć produkcję komórek opartą na badaniach szczecinianina prof. Mariusza Ratajczaka, który od lat pracuje na Uniwersytecie Louisville w Kentucky.

- Poszukujemy nieruchomości o powierzchni zabudowy około 10 tys. mkw., niekoniecznie zlokalizowanych w jednym miejscu - mówi Jerzy Szymczyk. - Konsorcjum na inwestycje w Polsce ma około 50 mln dolarów.

Arkadiusz Litwiński z Biura Strategii miasta obiecał przygotować amerykańskim inwestorom propozycje w ciągu tygodnia.

Prof. Ratajczak i jego zespół opracowali metodę namnażania komórek macierzystych poza organizmem.

- Do tej pory z krwi pępowinowej udawało się wyizolować 10-15 tys. tych niezaprogramowanych komórek VSELs (very small embrionic like stem cells) - wyjaśnia Szymczak. - To bardzo mało, aby uzyskać materiał potrzebny do „produkcji” nowego organu.

O co chodzi z tą „produkcją”?

Komórki VSELs po ich zaprogramowaniu wykazują podstawowe cechy embrionalnych komórek macierzystych. Mogą tym samym przekształcać się w różne wyspecjalizowane komórki, z których powstają konkretne organy ciała. W przeciwieństwie do komórek macierzystych izolowanych z zarodków ludzkich VSELs nie tworzą tzw. potworniaków, a ich ekspansja nie grozi powstaniem nowotworu.

Dzięki takim komórkom można uzyskać nie tylko nową, młodą skórę, ale przede wszystkim nowe serce, wątrobę czy inne organy ciała.

Jak zapewnia Szymczyk, zakończyły się już badania laboratoryjne. Konsorcjum wyprodukowało specjalistyczne urządzenia, sortery, do uzyskiwania tych komórek. Koszt jednego to 1,8 mln USD i takie miałyby stanąć w Szczecinie.

- Chcemy wejść z wynalazkiem na giełdy w Nowym Jorku i Londynie, ale przed tym musimy uruchomić produkcję, by zaoferować akcjonariuszom gotowy produkt - mówi Szymczyk. - Profesor zasugerował, aby tym miejscem był Szczecin, skąd pochodzi też jego żona Elżbieta.

Komórki VSELs: czy będą u nas produkowane?

Amerykańskie konsorcjum zaproponowało Szczecin. To sugestia prof. Mariusza Ratajczaka, twórcy metody produkcji komórek macierzystych.

Laboratoria i miejsca pracy sorterów miałyby zająć około 2000mkw., pozostałe 8000 tys. mkw. to szpital dla pacjentów. Takie są plany konsorcjum.

- Dziś koszty zastosowania metody komórek macierzystych są tak ogromne, liczone w milionach, że stać na nie tylko szejków - mówi Jerzy Szymczyk. - Metoda profesora Ratajczaka pozwala znacznie je obniżyć, do poziomu zwykłych ludzi.

- Naukowcy powinny zająć się badaniami, a tu powinna być utworzona spółka, która zajmie się wszelkimi kwestiami organizacyjnymi, w tym pozyskaniem nieruchomości - uważa prof. Edward Urbańczyk z Uniwersytetu Szczecińskiego. - Myślę, że taką grupę specjalistów zdołają wyłonić połączone siły szczecińskich uczelni.

- Jesteśmy w stanie zaproponować różne nieruchomości prywatne - dodaje Andrzej Kamro-wski z firmy Windestate.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Głosu Szczecińskiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Głosu Szczecińskiego
  • codzienne e-wydanie Głosu Szczecińskiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Marek Rudnicki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.