Będą inwestycje w elektrowni Dolna Odra? W grę wchodzą miliardy

Czytaj dalej
Marek Rudnicki

Będą inwestycje w elektrowni Dolna Odra? W grę wchodzą miliardy

Marek Rudnicki

Dwa bloki są wyłączone. Dwa mogą działać do roku 2019. Będą inwestycje - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.

Będą duże pieniądze na dawno oczekiwane nowe inwestycje w Zespole Elektrowni Dolna Odra, który jest na krawędzi wydolności – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie.

Na razie notowana na giełdzie Polska Grupa Energetyczna, do której należy ZEDO, wypowiada się ostrożnie.

– Możemy potwierdzić, że uzgodnione zostało porozumienie pomiędzy spółką PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna oraz stroną społeczną określające dalszy kierunek szczegółowych analiz techniczno-ekonomicznych rozważanej inwestycji – przekazała Sandra Apanasionek, rzecznik prasowy PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna. – Szczegóły zostaną podane do publicznej wiadomości po podpisaniu dokumentu.

– W najbliższych dniach zostanie podpisane porozumienie między stroną społeczną a PGE – przyznaje wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński, który zabiegał o to od dawna. Nie zdradza szczegółów. Dodaje tylko, że chodzi o modernizację bloków energetycznych.

Będzie odnowa elektrowni

Koszt budowy bloków produkujących 1000 MW to 6 mld zł. Ile kosztować będzie nasz blok? Zespół projektowy podejmie decyzję o nowym kotle prawdopodobnie do końca czerwca br..

Pierwszy raz do opinii publicznej przeciekła informacja o tragicznej sytuacji Elektrowni Dolna Odra w czerwcu ubiegłego roku.

Na potrzeby Operatora Sieci Przesyłowych pracowało już tylko sześć bloków energetycznych (o łącznej mocy 1362 MW). Dwa pozostałe zostały wyłączone ze względów technicznych.

Dwa z wymienionej szóstki pełniły rolę interwencyjną i regulacyjną na rzecz całego Krajowego Systemu Energetycznego. To ich rolą było zapewnienie rezerwy zimowej „na rzecz zagwarantowania bezpieczeństwa dostaw w całym Krajowym Systemie Elektroenergetycznym”. Problem w tym, że te dwa zakończą swoją pracę w roku 2019.

W firmie wiedzieli o tym od jakiegoś czasu. Związki zawodowe zabiegały więc o nowe bloki od bardzo dawna. Niezmiennie otrzymywali od polityków obietnice, ale nic poza tym.

W maju ubiegłego roku nowy minister energii Krzysztof Tchórzewski przyznał oficjalnie, że w Dolnej Odrze „prawdopodobnie z czterech bloków może zostanie jeden”.

I dodał mało optymistycznie:

- Jeśli zostanie dobrze wyremontowany.

Na nowe inwestycje zaczęli naciskać posłowie PiS Joachim Brudziński i Artur Szałabawka. Zorganizowali spotkanie z ministrem wszystkich związków zawodowych działających w ZEDO oraz szefem Solidarności w regionie Mieczysławem Jurkiem.

Wspomniane porozumienie między związkowcami a PGE zagwarantuje jedno - pieniądze na inwestycje, a te są bardzo duże, prawdopodobnie ponad 2 mld zł.

- Teraz trwają tylko konsultacje z grupą projektową, jaki to ma być blok - dowiedzieliśmy się od osoby, która bierze udział w tych spotkaniach. - Z pewnością nie może mieć mniejszej mocy niż 500 MW. Pytanie, czy będzie to blok węglowy, czy duoblok, czyli taki z dwoma kotłami i jedną turbiną.

ZEDO jest jedynym znaczącym źródłem zasilania i regulacji Krajowego Systemu Elektroenergetycznego w północnej części kraju.

Gdyby już dziś nie przystąpiono do prac nad nowym blokiem, nie tylko regionalny, ale i krajowy system zaopatrzenia w energię po prostu by padł. I być może trzeba byłoby kupować energię w Niemczech. A wówczas ceny prądu gwałtownie by wzrosły.

Związkowcy: Gdyby nie marszałek Brudziński, do dziś politycy by tylko obiecywali

Fakty

Majowy przełom roku 2016. Decyzja w czerwcu

17 maja w Warszawie odbyło się spotkanie wszystkich przewodniczących związków zawodowych działających w ZEDO z ministrem energii Krzysztofem Tchórzewskim.

Minister Tchórzewski przyznał, że sytuacja jest poważna i niezareagowanie na nią wpłynie na bezpieczeństwo energetyczne Polski. Stwierdził, że rząd musi podjąć decyzje w najbliższych miesiącach, a „budowa 3,4 jednostek po ok. 1000 MW w skali całego kraju jest wymogiem koniecznym”.

Zdecydowano o powołaniu zespołu, który opracuje „Koncepcję rozwoju Elektrowni Dolna Odra” i przeprowadzi wielowariantową analizę techniczno-ekonomiczną w zakresie rozwoju i długoterminowego utrzymania po roku 2035 mocy wytwórczych w Elektrowni Dolna Odra. Decyzja o wyborze kotła ma zapaść do końca czerwca tego roku.

Marek Rudnicki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.