Krzysztof Bednarek

Współczesne więziennictwo to nie tylko cela i kraty [ROZMOWA]

Mjr Radosław Pewniak rozpoczął służbę w 1996 r. od stanowiska wychowawcy. Ostatnio był specjalistą okręgowym ds. ochrony. Od 1 marca 2017 jest dyrektorem Fot. Violetta Patrzyńska Mjr Radosław Pewniak rozpoczął służbę w 1996 r. od stanowiska wychowawcy. Ostatnio był specjalistą okręgowym ds. ochrony. Od 1 marca 2017 jest dyrektorem ZK w Wierzchowie. Jego pasją jest kolarstwo szosowe
Krzysztof Bednarek

W piątek przypadało Święto Służby Więziennej. Z tej okazji chcemy przybliżyć Czytelnikom świat ludzi pracujących za murami, których nie widzimy na co dzień i być może nie zdajemy sobie sprawy z trudów i meandrów tej pracy. Rozmowa z mjr. Radosławem Pewniakiem, dyrektorem Zakładu Karnego w Wierzchowie.

- Proszę powiedzieć kilka słów o jednostce, którą Pan zarządza.

- Jestem dyrektorem Zakładu Karnego w Wierzchowie od 1 marca br. Jest to jednostka typu zamkniętego, przeznaczona dla skazanych mężczyzn odbywających karę po raz pierwszy oraz młodocianych, z oddziałem aresztu oraz oddziałem terapeutycznym dla skazanych uzależnionych od środków odurzających.

- Jak scharakteryzowałby Pan współczesną Służbę Więzienną?

- Służba Więzienna to obecnie formacja łącząca tradycję i misję jej pierwszych założycieli z nowoczesnymi rozwiązaniami. Pełni istotną rolę w systemie obronności państwa i obywateli nie tylko chroniąc i izolując od społeczeństwa sprawców przestępstw, ale także przygotowując ich do poprawnego funkcjonowania w społeczeństwie. Jesteśmy obecnie w chwili reformy i przeobrażania, zarówno samej formacji jak i kierunków pracy resocjalizacyjnej. W ubiegłym roku rząd przyjął Ustawę o modernizacji służby na lata 2017-2020, która zakłada doinwestowanie Służby, ma to na celu jeszcze wyższy poziom ochrony i wykonywanych zadań poprzez m.in. doposażenie i modernizacje stanowisk pracy. Przewiduje się zakup uzbrojenia i pojazdów, remonty, modernizację systemów informatycznych i łączności. W Wierzchowie realizację programu rozpoczynamy termo-modernizacją budynków administracyjnych.Warto powiedzieć, że inne służby mundurowe otrzymały wcześniej takie wsparcie , my czekaliśmy aż do obecnej chwili. Jest to dla nas satysfakcjonujące, że przyszedł moment, w którym dostrzeżono potrzeby naszej trudnej, obciążającej fizycznie i psychicznie służby.Może nie wszyscy wiedzą, że sprawnie działa u nas System Dozoru Elektronicznego, potocznie nazywany „obrączką”, w ramach którego sprawcy lżejszych przestępstw odbywają swoją karę w warunkach kontroli systemu, mając możliwość pracy i funkcjonowania w swoich rodzinach. Znacznie zmniejsza to koszty utrzymania skazanych.

- Dużo mówi się o tym, że osadzeni w więzieniach pracują. Jak to wygląda w Wierzchowie?

- Rzeczywiście, rządowy program praca dla więźniów realizowany w całym kraju, również i w naszej jednostce działa prężnie. Program składa się z trzech filarów: budowy hal produkcyjnych przy zakładach karnych, rozszerzenia zakresu możliwości nieodpłatnej pracy więźniów na rzecz samorządów, ulg dla przedsiębiorców zatrudniających więźniów. Obecnie w naszej jednostce pracuje 48 proc. osadzonych, co jest wysokim wskaźnikiem, biorąc pod uwagę typ naszej jednostki (zamknięty, dla sprawców najcięższych przestępstw). Zatrudnienie w formie odpłatnej daje możliwość spłacania swoich zobowiązań, np. alimentacyjnych, co jest istotnym czynnikiem powrotu do normalnego funkcjonowania społecznego. Osoba skazana zarabiająca na swoje potrzeby, nie stanowi też ciężaru w budżecie domowym rodziny. Wciąż czynimy starania o zwiększenie liczby miejsc pracy, docelowo chcemy osiągnać możliwie najwyższy procent skazanych pracujących.

- Na czym, oprócz pracy, polega resocjalizacja?

- Wszystkie formy oddziaływań wychowawczych, o których mówi kodeks karny wykonawczy, realizowane są w Wierzchowie, Są to więc: terapia uzależnień, praca, nauka, zajęcia kulturalno-oświatowe i sportowe. W bieżącym roku przystąpiliśmy do realizacji szkoleń zawodowych dla skazanych w ramach funduszy europejskich (program POWER), gdzie skazani uczą sie zawodów np. brukarza lub technologa budownictwa, a także szkoleń aktywizacji zawodowej czy pierwszej pomocy. W wolnym czasie skazani moga korzystać z biblioteki, sportu, różnych form edukacyjnych zajęć grupowych, jak też posług religijnych. Wspieramy kontakty z rodzinami, systematycznie organizując spotkania. Praktycznie więc, dla skazanego, który chce konstruktywnie wykorzystać czas zasądzonej kary, współczesny system takie możliwości daje.

- Z tego co Pan mówi, wynika, że zmniejsza się hermetyczność instytucji więzienia?

- Rzeczywiście, współczesne więzienie to instytucja nastawiona na szeroką współpracę z osobami i instytucjami zewnętrznymi. Musimy pamiętać o podstawowym fakcie: każdy skazany opuszcza kiedyś więzienne mury. Naszą rolą jest możliwe najlepsze przygotowanie go do tego. Od pewnego czasu aktywnie włączamy się też w działania edukacyjne i wychowawcze dla młodzieży. W bieżącym roku zostanie podpisane porozumienie z dyrektorem LO w Kaliszu Pomorskim i powołana klasa o profilu penitencjarnym, Lekcje będą odbywać sie na terenie zakładu, prowadzone przez funkcjonariuszy różnych pionów służby. Mamy nadzieję, na m.in. wyłonienie tą drogą kandydatów do Służby Więziennej oraz budowanie rzeczywistego wizerunku naszej formacji w odbiorze społecznym.

Tutaj się czyta. Bez reklam.

Tak jak w kiosku. Kupując prenumeratę cyfrową, możesz czytać codzienne wydanie Głosu Szczecińskiego.

Co zyskujesz:

  • dostęp do wszystkich treści Głosu Szczecińskiego
  • codzienne e-wydanie Głosu Szczecińskiego
  • artykuły, reportaże, wywiady i multimedia
  • co tydzień nowy numer Ekstra Magazynu
Krzysztof Bednarek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.