Łukasz Okoński

Wakacje 2017. Jakie kierunki zagraniczne?

Wakacje 2017. Jakie kierunki zagraniczne? Fot. Radosław Brzostek
Łukasz Okoński

- Przez ostatnie trzy lata liczba turystów wyjeżdżających za granicę znacznie się zmniejszyła - mówi Wojciech Stanisławski, współwłaściciel Biura Podróży „Masz Wakacje” w Koszalinie.

Obecnie kierunki podróży takie jak Egipt, Turcja czy Tunezja są mniej popularne. Są uznawane za niebezpieczne, co nie zawsze jest prawdą. Przeważnie klient poszukuje czegoś nowego, wybierając się do takich krajów, jak Serbia, Macedonia, Albania, Gruzja czy Malta. Oferty wyjazdów w te miejsca nie są aż tak bogate, jak nadal popularne wycieczki do Bułgarii czy Chorwacji, ale cieszą się równie dużą popularnością.

- Obecnie bardzo rzadko zdarzają się obniżki cen czy oferty typu last minute. Również dostępność możliwych wyjazdów jest mniejsza. Ceny pozostają bez zmian głównie przez zwiększone koszty podróży. W stosunku do zeszłego roku mogły one wzrosnąć nawet o siedem procent - informuje nasz rozmówca.

Oferta wypoczynkowa dla najmłodszych to przede wszystkim wyjazdy w ramach kolonii. - Najtańsze są tygodniowe wyjazdy dla dzieci w wieku od pięciu do dziewięciu lat - mówi Wojciech Stanisławski. - Z pełnym programem i opieką kosztuje to niecałe 1000 złotych i dotyczy niewielkich, kilkuosobowych grup. Droższe są podróże zagraniczne, za które można zapłacić nawet 2500 złotych i dużo zależy od terminu wyjazdu. W przypadku kolonii najbardziej rozchwytywane są programy tematyczne, jak militarno-sur-wiwalowo-paintballowy czy kajakowo-rowerowy - dodaje.

Klienci indywidualni także mają w czym wybierać. Najtańsze są wyjazdy własnym samochodem. Ceny za apartament na Riwierze Włoskiej zaczynają się od 500 złotych za dobę. Można zdecydować, czy chcemy mieć w cenie wyżywienie.

Droższe są oczywiście wycieczki egzotyczne. Przelot na Fidżi czy Karaiby może nas kosztować do 12 tysięcy złotych od osoby.

Najdroższe są jednak wycieczki połączone z rejsem. Przykładowo za wczasy na luksusowym statku na Malediwach można zapłacić nawet 20 tysięcy złotych.

Łukasz Okoński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.