Bogna Skarul

W Szczecinie dokucza nam smog. Jak z problemem radzą sobie inni

W Szczecinie dokucza nam smog. Jak z problemem radzą sobie inni
Bogna Skarul

Miasta najczęściej wprowadzają możliwości darmowych przejazdów komunikacją miejską dla właścicieli samochodów, wymieniają piece na nowoczesne urządzenia, ograniczają ruch starych aut.

W środę rano stacja pomiaru jakości powietrza przy ul. Piłsudskiego pokazywała, że jakość powietrza jest niebezpiecznie zła, a to oznacza , że osoby narażone na ryzyko (osoby starsze i dzieci, osoby z chorobami serca oraz dróg oddechowych, astmatycy i inne grupy podatne na zanieczyszczenia powietrza) powinny bezwzględnie unikać wyjść na zewnątrz, pozostała populacja powinna ograniczyć wyjścia do minimum, wszelkie aktywności na zewnątrz są odradzane.

Ta zła jakość powietrza to głównie przez PM2,5, którego wartości znacznie przekroczyły normy. A właśnie PM2,5 jest najgroźniejszy dla zdrowia, bo to pyły o bardzo małej wielkości, które przez układ oddechowy swobodnie dostają się do organizmu i nawet do krwiobiegu.

Mieszkańcy się skarżą

- Nie ma czym oddychać - skarżyli się nas i czytelnicy i pytali czy stan powietrza w Szczecinie nie zagraża ich zdrowiu.

W Szczecinie jakość powietrza monitorowana jest przez trzy stacje pomiarowe: przy ul. Andrzejewskiego na osiedlu Słonecznym, Piłsudskiego w centrum i przy Łącznej na Warszewie.

- Pomiary pokazywane są na naszej stronie internetowej www.wios.szczecin.pl - mówi szef wojewódzkiego inspektoratu Andrzej Miluch i dodaje, że można ten stan jakości powietrza w Szczecinie monitorować na bieżąco, bo pomiary na trzech stacjach w mieście robione są co godzinę.

Andrzej Miluch przyznaje, że ostatnio odbiera sporo telefonów od szczecinian, którzy zaniepokojeni są stanem powietrza w mieście.

- Najczęściej dzwonią do mnie pracownicy przedszkoli pytając czy mogą z dziećmi wyjść na powietrze - mówi i od razu tłumaczy, że on w dzień kiedy jakość powietrza w Szczecinie jest niebezpiecznie zła nie bałby się wyjść na spacer, ale do parku czy lasu.

Może potrzebne są maseczki


To pytanie o możliwość wyprowadzenia dzieci z przedszkoli na spacer jest w tej chwili szczególnie na czasie, bo dzieci i młodzież w zachodniopomorskim właśnie mają ferie zimowe, a to okres kiedy powinny więcej czasu spędzać na dworze.

- Jeśli jest bardzo zły stan powietrza to najlepiej na dwór wychodzić w maseczkach - mówi Tomasz Grodzki, trakochirurg. - Zresztą takie maseczki powinny być wydawane przez magistrat albo Centrum Zarządzania Kryzysowego - podpowiada.

- Rozmawiamy z dyrektorem Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska na temat stanu jakości powietrza codziennie, ale decyzje co mamy robić wydajemy dopiero po otrzymanych od nich raportach o stanie powietrza w mieście - mówi Michał Domański, kierownik Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego. - To inspektorat ochrony środowiska określa na ile stan powietrza jest zły i czy zagraża zdrowiu. Jeśli taki raport otrzymamy, będziemy reagować. Jak? Na przykład będziemy wydawać zalecenia dla mieszkańców Szczecina i regionu, które w pierwszej kolejności dotrą do mediów - tłumaczy.

Co robi miasto

Na ubiegłotygodniowej konferencji prasowej w sprawie smogu w Szczecinie, Paweł Adamczyk dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska powiedział, że w Szczecin ma plan do 2020 roku jak walczyć z zanieczyszczonym powietrzem. Plany te zakładają między innymi wymianę torowisk, taboru komunikacji miejskiej, termoizolację obiektów użyteczności publicznej, edukację a także w ramach zawieszonego właśnie programu Kawka (program rządowy) również wymianę pieców w mieszkaniach (na razie wymieniono ich 800 na 4,5 tysiąca mieszkań zarządzanych przez ZBiLK, gdzie może być nawet po kilka pieców w jednym mieszkaniu). Przyznał jednak, że nie wie jaka jest główna przyczyna zanieczyszczenia powietrza w Szczecinie.

- Nie mamy takich badań - stwierdził.

Z kolei Andrzej Miluch zaznacza, że zwykle zanieczyszczenie powietrza w mieście występuje w zimie i to kiedy panują mrozy.

- Bo wtedy mieszkańcy więcej palą w piecach - mówi.

Smog zależy też od pogody

Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska przyznał się nam, że właśnie w zimie sprawdza codziennie prognozy pogody.


- Bo oprócz mrozów ważne jest także ciśnienie i z jaką prędkością wieje wiatr - tłumaczy Andrzej Miluch. - Im wyższe ciśnienie i słabszy wiatr tym zanieczyszczenie powietrza jest większe.

Ogólnie bowiem w naszym całym regionie z jakością powietrza nie jest najgorzej. Dlaczego? To głównie dzięki położeniu Szczecina, dość blisko morza, gdzie często występują silne wiatry i jest spora wilgotność powietrza. Poza tym w regionie nie ma dużo zakładów przemysłowych, które produkowałyby smog. Mamy też dookoła tereny zielone, a one w znaczny sposób poprawiają jakość wdychanego powietrza.

Jak ze smogiem walczą inni


Jednym z najbardziej zanieczyszczonych miast w Polsce jest Kraków.
Tamtejszy magistrat wydaje pozwolenie na bezpłatne korzystanie z komunikacji miejskiej dla właścicieli samochodów w dni gdy jakość powietrza jest zła. Na bieżąco monitoruje także spalanie śmieci w piecach. Do walki z spalinami z domowych pieców w nocy wypuszcza drony, które dokładnie monitorują miasto.

Także w Katowicach magistrat nie oszczędza na zdrowiu ludzi. W okresie największego smogu wszyscy właściciele samochodów mogą podróżować komunikacją miejską bez biletu na podstawie dowodu osobistego i dowodu rejestracyjnego, w którym są wpisani jako właściciel lub współwłaściciel pojazdu.

-Zdajemy sobie sprawę, że jest to niewielki krok w walce ze smogiem, liczymy jednak, że nasze działanie będzie jedną z wielu cegiełek, dzięki którym uda się zredukować w jak największym stopniu poziom pyłu zawieszonego - mówią w Katowicach. Również Warszawa w dni ‚smogowe” daje możliwość jazdy za darmo właścicielom aut.

Berlin walkę z zanieczyszczeniami powietrza rozpoczął w 2008 r. i wprowadził strefę niskiej emisji, czyli obszar do którego wjazd mają wyłącznie samochody o określonej, niskiej emisji szkodliwych gazów. Drugim elementem jest szeroko dostępny i wygodny transport publiczny. W efekcie w ciągu ostatnich kilku lat poziom emisji najdrobniejszych cząstek wchodzących w skład smogu, produkowanych głównie przez auta, spadł o 70 proc. Paryż z kolei centrum miasta zostało zamknięte w dni robocze dla samochodów starszych niż 20-letnie i ta granica wieku ma być w kolejnych latach przesuwana. Wprowadzono też ograniczenie ruchu aut na długim odcinku prawego brzegu Sekwany.

W Nowym Jorku z kolei wzięto się za piece i wprowadzono program ich wymiany na nowocześniejsze.

Bogna Skarul

gospodarka morska, biznes, pogoda i różne takie

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.