W Stargardzie już czas na wiosenne porządki. Są miejsca szczególnie zaniedbane

Czytaj dalej
Fot. Emilia Chanczewska
Emilia Chanczewska

W Stargardzie już czas na wiosenne porządki. Są miejsca szczególnie zaniedbane

Emilia Chanczewska

Naszą redakcję odwiedził Czytelnik, który jest oburzony złym stanem czystości w mieście. Zwraca uwagę na okolice targowiska w centrum. Ale to nie jedyne zaniedbane miejsce.

- Miałem ostatnio gości z Belgii i było mi wstyd chodzić z nimi po Stargardzie - mówi Czytelnik Głosu, starszy stargardzianin. - W okolicach rynku przy ul. Reja i sklepów między ulicami: Piłsudskiego a Słowackiego panuje za przeproszeniem burdel! Na rynku i dookoła niego jest jeden wielki syf! Wszędzie pełno butelek i innych śmieci. Tam się nawet załatwiają. A przecież na rynku sprzedawana jest żywność, ryby leżą na zewnątrz. Może trzeba to zgłosić do sanepidu? Przecież to siedlisko bakterii i chorób. Nie lepiej jest na parkingu za tymi marketami przy Piłsudskiego, gdzie oprócz śmieci nawet znak drogowy od tygodni leży przewrócony. To woła o pomstę do nieba! Czy tam w ogóle ktoś sprząta?!

Pozostało jeszcze 74% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Emilia Chanczewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.