Szczecin znów stoczniowy? Szansa na wyciągnięcie ręki

Czytaj dalej
Fot. T
Marek Jaszczyński

Szczecin znów stoczniowy? Szansa na wyciągnięcie ręki

Marek Jaszczyński

Budowa statków w dawnej Stoczni Szczecińskiej ma realne podstawy.

Takie zapowiedzi padły w Szczecinie podczas wczorajszej konferencji „Polski Przemysł Stoczniowy - Technologiczne i Organizacyjne Wyzwania”, zorganizowanej przez think tank Nobilis Media i Sejmową Komisję Obrony Narodowej.

Przedstawiciel Funduszu Mars mówił o szansach i wyzwaniach związanych z konsolidacją polskiego przemysłu stoczniowego - zarówno w kontekście produkcji dla Marynarki Wojennej, jak i produkcji cywilnej.

- Niebawem w skład grupy Mars wejdzie Szczeciński Park Przemysłowy. Chcemy stworzyć na Zachodnim Pomorzu dobrze prosperujący biznes stoczniowy, na który złoży się Szczeciński Park Przemysłowy - z zapleczem do budowy statków oraz MSR Gryfia z zapleczem remontowym. Dla wielu osób związanych z branżą marzeniem jest powrót do budowy dużych statków w Szczecinie. Czy będzie to możliwe - o tym zdecyduje rynek, natomiast naszym zadaniem, jako grupy Mars, jest stworzenie jak najlepszych warunków do rozwoju przemysłu w stoczniowego w oparciu o ten potencjał, który w Szczecinie już teraz istnieje - mówił w czasie spotkania Konrad Konefał, prezes Zarządu MS Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych - Funduszu Mars.

Debata „Co dalej z przemysłem stoczniowym?” była okazją do podsumowania mijającego roku. Do udziału w wydarzeniu zostali zaproszeni m. in. najwyżsi rangą przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej, Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Inspektoratu Uzbrojenia, Sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Ministerstwa Rozwoju, Ministerstwa Skarbu Państwa, Kancelarii Prezydenta RP, Dowództwa Generalnego RSZ.

W Szczecinie rozmawiano o budowie okrętów podwodnych dla Polskiej Marynarki Wojennej. Jedną z nowinek, która może stać się szczecińską specjalnością są statki autonomiczne, czyli jednostki pływające po morzach i oceanach, bez standardowej załogi na pokładach, sterowane przy pomocy operatorów znajdujących się na lądzie. Takie jednostki mogłyby być budowane w Szczecinie, na bazie obecnej infrastruktury.

Optymistyczne słowa na konferencji stoczniowej: już dziś można zacząć budowę dużych statków

Powrót do budowy wielkich jednostek w Szczecinie mógłby się zacząć od budowy promu pasażerskiego dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.

Od czego mogłaby zacząć produkcję dużych statków stocznia? - zastanawiano się na wczorajszej konferencji.

- Pierwszym sygnałem, który może przybliżyć nas do budowy dużych statków tu w Szczecinie, jest projekt budowy promu typu ro-pax (odmiana promu pasażersko-samochodowego, ze zwiększoną przestrzenią ładunkową i zmniejszoną powierzchnią pomieszczeń publicznych i kabin dla pasażerów - przyp. red.) dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej. Mam nadzieję, że w jak największym stopniu ten projekt będzie realizowany w Szczecinie - wyjaśnia Konrad Konefał, prezes Zarządu MS Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych - Funduszu Mars.

Szczecin mógłby też stać się miejscem, gdzie byłyby produkowane i remontowane okręty naszej marynarki.

- W kontekście produkcji specjalnej jesteśmy gotowi, aby być partnerem dla Marynarki Wojennej, po to, aby wspólnie wziąć udział w zapewnieniu bezpieczeństwa państwa. Stocznie z Grupy Mars mają potencjał produkcyjny, zdolności i kompetencje, aby realizować budowę oraz, co kluczowe dla bezpieczeństwa państwa, infrastrukturę zapewniającą możliwość serwisowania okrętów Marynarki Wojennej - zapewnia prezes Konefał.

Jedną z szans dla Szczecina może być budowa statków autonomicznych, czyli jednostek z okrojoną załogą, sterowanych z lądu. To światowa nowość.

- Stocznia Szczecińska jest znaną i cenioną marką na świecie i okres „choroby” od 2008 roku nie został zauważony. Szansą mogą być jednostki autonomiczne. Obecnie jesteśmy na etapie tworzenia centrum sterowania statkami - wyjaśniał Zbigniew Jagniątkowski z JPP Marine.

Miałyby to być niewielkie jednostki, do 2500 DWT, a jednocześnie pozwalające na zmniejszenie kosztów przez armatorów o 20 procent. Takie jednostki wymagają mniejszej załogi i będą wspierane z lądu przez analityka danych, nawigatora i mechanika. Pierwsze takie jednostki można byłoby budować pod koniec przyszłego roku. - Liczymy na wsparcie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju - dodał prezes Jagniątkowski.

Andrzej Strzeboński, prezes zarządu Szczecińskiego Parku Przemysłowego, przypomniał, że już dziś można używać ponownie nazwy „Stocznia Szczecińska”.

- Na 45 hektarach działa 75 firm, które zatrudniają 1580 pracowników, to doskonała baza do rozwinięcia produkcji - przekonywał prezes Strzeboński.

Debata była kolejnym spotkaniem, które zorganizowano w Szczecinie przez Nobilis Media. W czerwcu odbyło się Safety Forum Szczecin 2016, które będzie przebiegało pod hasłem „Bezpieczny Region.

Bezpieczna Polska”. Jednym z gości był generał dywizji Roman Polko, były dowódca jednostki Grom.

Marek Jaszczyński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.