Samotna matka pisze prośbę do prezydenta i burmistrza tuż przed wyborami. A on jej odpowiada, że...

Czytaj dalej
Fot. Przemysław Świderski/Zdjęcie ilustracyjne
pio

Samotna matka pisze prośbę do prezydenta i burmistrza tuż przed wyborami. A on jej odpowiada, że...

pio

Wcieliliśmy się w rolę biednej kobiety, samotnie wychowującej troje dzieci. Do prezydentów i burmistrzów największych miast wysłała mailem prośbę o spotkanie. Pierwsza odpowiedź przyszła pół godziny później. Połowa adresatów nie odpisała.

Postanowiliśmy sprawdzić, czy lokalni włodarze pokazują, jak są blisko wyborców, tylko w mediach, czy też wtedy, gdy o pomoc prosi przeciętny obywatel, już nie w blasku fleszy.

Przygotowaliśmy maila, rzekomo od samotnej matki z trojgiem dzieci. Kobieta sama utrzymuje rodzinę, a warunki mieszkaniowe są złe. Nasi lokalni włodarze przy publiczności chętnie oferują pomoc przeciętnym Kowalskim. Gdy jednak taki Kowalski napisze list z prośbą - może nie doczekać się ani pomocy, ani nawet odpowiedzi.

Podszyliśmy się pod samotną, ubogą matkę i rozesłaliśmy e-maile z prośbą o spotkanie do lokalnych włodarzy. Wiadomości wysłaliśmy na adresy prezydentów Bydgoszczy, Torunia, Włocławka, Inowrocławia, Grudziądza oraz do burmistrzów Świecia, Nakła, Żnina, Brodnicy oraz Chojnic.

Wszyscy dostali tą samą treść od rzekomo potrzebującej: „Wychowuję sama troje dzieci: córka ma 11 lat, a synowie bliźnięta - 4. Mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu na 27 metrach w mieszkaniu na poddaszu w rozwalającej się kamienicy. Nasze dochody wynoszą miesięcznie 2950 złotych (to moja wypłata i alimenty na dzieci od byłego męża) i dostajemy jeszcze 1000 złotych „500 plus”. Mam wykształcenie ogólnokształcące, a pracuję na 3/4 etatu w biurze”.

Kobiety nie stać na zakup mieszkania, a gdy składała dwa razy wniosek o mieszkanie gminne, dostała odmowę. Dlatego prosi o spotkanie z prezydentem (burmistrzem), a w konsekwencji - o wsparcie. Samotna matka zadała jednakowe pytanie prezydentom oraz burmistrzom największych miast w Kujawsko-Pomorskiem: „Mogłabym się z Panem spotkać w urzędzie, żeby przedstawić bardziej szczegółowo moją sytuację?”.

Jaki był odzew na tę wiadomość? Którzy włodarze wyrazili chęć spotkania, a którzy nawet nie odpisali na wiadomość? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 46% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
pio

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.