Rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych. Powinno łączyć, a dzieli

Czytaj dalej
Celina Wojda

Rocznica podpisania Porozumień Sierpniowych. Powinno łączyć, a dzieli

Celina Wojda

Rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych świętowano w grupach.

Jedne w ciszy, drugie w asyście wojskowej, a trzecie po zmroku. Tak można powiedzieć o wczorajszych obchodach 37. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ „Solidarność”. Jako pierwsi kwiaty przed bramą Stoczni Szczecińskiej złożyli politycy Platformy Obywatelskiej. Rano. W ciszy, bez tłumów.

Trzy godziny później krajobraz przed Stocznią znacznie się zmienił. Oprócz powiewających flag zapłonęły również znicze przed Pomnikiem Ofiar Grudnia 70, pojawili się przedstawicie władz państwowych (m.in. wicepremier Piotr Gliński, szefowa Kancelarii Prezydenta RP Halina Szymańska, wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński), władz miasta (prezydent Piotr Krzystek), związkowcy, żołnierze oraz stoczniowcy. Oficjalne obchody trwały 1,5 godziny. Wśród składających kwiaty pojawili się także działacze opozycji, senator Tomasz Grodzki oraz poseł Sławomir Nitras. Przyszli w koszulkach z wizerunkiem Lecha Wałęsy.

Składanie kwiatów przed Stocznią Szczecińską nie było jedynym elementem upamiętniającym wydarzenia z sierpnia 1980 r. Z pamięcią o tych wydarzeniach odprawiono także mszę świętą w katedrze, gdzie arcybiskup Andrzej Dzięga prosił o szczególną modlitwę w intencji Polski. Po południu był jeszcze pokaz filmu, otwarcie wystawy w filharmonii, a wieczorem Łańcuch Świateł pod Aniołem Wolności, organizowany przez KOD.

Jedna Solidarność na kilka sposobów

Solidarność z sierpnia 80 nie jest już dzisiaj taka sama jak kiedyś?

O godz. 9 marszałek województwa i przewodniczący szczecińskiej PO Olgierd Geblewicz, były wojewoda zachodniopomorski Marek Tałasiewicz, parlamentarzyści i radni Rady Miasta złożyli kwiaty i upamiętnili wydarzenia z sierpnia 1980 r. Politycy nie wzięli udziału w oficjalnych obchodach 37. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i powstania NSZZ „Solidarność”, solidaryzowali się z Lechem Wałęsą.

- To jest coś niebywałego żeby ktoś powiedział teraz „Ja jestem spadkobiercą Solidarności, a ty nie jesteś”. Solidarność to oznacza bycie razem z kimś, kto tego potrzebuje. To nie jest związek wojowników o wolność i demokrację, dzisiaj Solidarność stała się związkiem byłych członków, a nawet nie byłych, tylko tych którzy mówią, że byli wtedy w Solidarności. I teraz oni mówią, że o coś walczyli, a my którzy tam faktycznie byliśmy, to o to nie walczyliśmy - mówi były wojewoda Marek Tałasiewicz.


O godz. 12 pod bramą Stoczni Szczecińskiej było już zupełnie inaczej. Na oficjalne obchody przybyło kilkaset osób. Oprócz polityków i związkowców byli także zwykli ludzie, którzy pamiętają wydarzenia z 1980 r.

- 37 lat temu szczecinianie podjęli ogromne ryzyko. Stoczniowcy z Gryfii, Parnicy, Stoczni im. Adolfa Warskiego zdecydowali się rzucić rękawicę reżimowi komunistycznemu. Odwaga szczecińskich stoczniowców zrodziła się na fundamencie międzyludzkiej solidarności i wywołała reakcję łańcuchową - mówi wicepremier, minister Piotr Gliński. - Ci ludzie chcieli wolności, bo ludziom wolnym nie wolno pętać myśli i serca. Solidarność to nigdy nie byli przywódcy, to nie były pojedyncze jednostki. Solidarność to był wielki, zbiorowy manifest woli wolnego narodu, chcącego zrzucić z siebie jarzmo władzy pozbawionej jakiejkolwiek legitymizacji władzy. To była podmiotowość i tożsamość zbiorowa.

O mocy wydarzeń z sierpnia 1980 roku mówił także prezydent miasta. Piotr Krzystek mówił o nadziei, która może stać się faktem, gdy przekracza się próg nadziei podejmując czyny

- Solidarność zrodziła się także z mądrej, zwyczajnej i pełnej nadziei debaty - mówił wczoraj abp Andrzej Dzięga. - Słuchając tych słów zwracam się z prośbą o przekraczanie kolejnych progów nadziei.

Powstanie NSZZ Solidarność zostało uczczone także przez działaczy Komitetu Obrony Demokracji. Wieczorem przed Aniołem Wdzięczności na pl. Solidarności zapalono Łańcuch Świateł. Świateł, które miały przypominać o jedności i solidarności tamtych czasów.

Celina Wojda

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.