Pracują jak zwykle, ale napięcie rośnie

Czytaj dalej
Fot. Wioletta Mordasiewicz
Wioletta Mordasiewicz

Pracują jak zwykle, ale napięcie rośnie

Wioletta Mordasiewicz

Przed miastem nowe wyzwania. Magistrat czeka na komisarza.

Stargard po pogrzebie Sławomira Pajora musi wracać do normalności. Przed miastem wiele kolejnych wyzwań i inwestycji, które zaplanowano do realizacji w tegorocznym budżecie, zaproponowanym przed końcem minionego roku przez Sławomira Pajora i jego ekipę i zatwierdzonym przez radnych rady miejskiej. To między innymi zintegrowane centrum przesiadkowe, modernizacja pływalni, książnicy oraz amfiteatru.

Zdecyduje premier

Komisarz, którego wskaże premier Beata Szydło, będzie rządził miastem do czasu wyborów nowego włodarza miasta. Wybory powinny się odbyć w ciągu trzech miesięcy.

- Czekamy teraz aż pani premier wskaże osobę, która będzie pełniła funkcję komisarza - mówi Piotr Styczewski z urzędu miejskiego. - Urząd zajmuje się codzienną pracą. Na wyznaczenie komisarza jest jeszcze czas do przyszłego tygodnia.

Spytaliśmy wczoraj w urzędzie wojewódzkim o wieści w sprawie komisarza dla Stargardu. Na razie jednak jest cisza.

Do czasu powierzenia prezydenckich obowiązków komisarzowi, wszelkie decyzje podejmuje Rafał Zając, pierwszy zastępca prezydenta. Objął on to stanowisko na początku 2015 r. po odejściu Andrzeja Korze-ba, który przeszedł na emeryturę. Zajmował się on szeroko rozumianą gospodarką miasta. Wówczas obowiązki Rafała Zająca, odpowiedzialnego za oś-wiatę, kulturę i sport przejęła Ewa Sowa, która była dyrektorem Zespołu Szkół Ogólnokształcących.

Nie ma jeszcze postanowienia o wygaśnięciu mandatu prezydenta Sławomira Pajora. Jeśli tylko zostanie wydane, oboje zastępcy automatycznie stracą mandaty. Nie oznacza to, że z dnia na dzień stracą zatrudnienie w urzędzie. Zgodnie z kodeksem pracy Rafał Zając - przy scenariuszu, że to nie on zostanie komisarzem - ma trzymiesięczny okres wypowiedzenia. Krócej o dwa miesiące będzie w takiej sytuacji pracować Ewa Sowa.

- Przy takim scenariuszu o tym, czym oboje będą się zajmować w okresie wypowiedzenia zdecyduje komisarz - wyjaśnia Zdzisław Rygiel, sekretarz miasta.

Wielka niepewność

W kuluarach trwają spekulacje, co może się w Stargardzie w najbliższych dniach wydarzyć. Nikt oficjalnie wypowiadać się jednak nie chce. Przy scenariuszu, że to Rafał Zając zostanie komisarzem, niemal pewne jest, że i Ewa Sowa zachowa pracę w magistracie. Przynajmniej do czasu wyborów samorządowych.

- Jesteśmy dobrej myśli - komentują ludzie z ekipy śp. prezydenta. - Trzeba myśleć pozytywnie. Pracujemy i czekamy na decyzje pani premier.

Wioletta Mordasiewicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.