Mariusz Parkitny

Policjant podejrzany o skrzywdzenie dziewczynki jest w areszcie

Policjant podejrzany o skrzywdzenie dziewczynki  jest w areszcie
Mariusz Parkitny

Okoliczności sprawy są bulwersujące. Funkcjonariusz jest już w areszcie. Trwa procedura dyscyplinarnego wyrzucenia go ze służby.

Podejrzany to jeden z policjantów Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie na kierowniczym stanowisku. Odpowiadał m.in. za konwoje aresztantów w Szczecinie. W policji pracuje od ponad dziesięciu lat.

W nocy z soboty na niedzielę był z wizytą u znajomych w Szczecinie. Według naszych informacji, podczas spotkania pito alkohol. W pewnym momencie mężczyzna miał wejść do pokoju, w którym spała 13-letnia dziewczynka, córka gospodarzy.

- Dziewczynka obudziła się z krzykiem i zaalarmowała matkę, która wezwała policję - mówi osoba znająca kulisy sprawy.

Po funkcjonariusza przyjechali policjanci z Biura Spraw Wewnętrznych KWP w Szczecinie. Trafił do policyjnej izby zatrzymań. W tym czasie dziewczynka opowiedziała rodzicom, co zdarzyło się w sypialni. Prokuratura ma dowody, że doszło do przestępstwa przeciw wolności seksualnej. Chodzi o tzw. inne czynności seksualne. Ze względu na ich charakter pomijamy szczegóły.

Prokuratura potwierdza zatrzymanie podejrzanego funkcjonariusza.

- Prokuratura nadzoruje postępowanie w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa przeciwko wolności seksualnej na szkodę małoletniej poniżej 15 lat. W sprawie został zatrzymany jeden mężczyzna. Usłyszał zarzut dotyczący doprowadzenia małoletniej do innej czynności seksualnej - mówi prokurator Joanna Biranowska-Sochalska z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

We wtorek Sąd Rejonowy w Szczecinie aresztował go na dwa miesiące. Uznał, że dowody prokuratury są mocne, a na wolności policjant mógłby mataczyć.

Grozi mu 12 lat więzienia.

W komendzie wojewódzkiej trwa procedura dyscyplinarnego zwolnienia.

- Od razu po zgłoszeniu nastąpiła reakcja policji. W związku z prokuratorskimi zarzutami funkcjonariusz został zawieszony w czynnościach służbowych oraz wszczęto procedurę niezwłocznego wydalenia go ze służby - mówi podinsp. Alicja Śledziona z zachodniopomorskiej policji.

Według naszych informacji, w areszcie śledczym w Szczecinie były wątpliwości, czy powinien zostać osadzony w tej placówce ze względu na służbowe kontakty, jakie policjanci z konwoju mają z pracownikami Służby Więziennej. Ostatecznie podjęto decyzję, że nie ma przeciwwskazań, aby trafił do celi w Szczecinie.

- Niektórzy policjanci zgłaszali wątpliwości, czy kierownik nadaje się na to stanowisko ze względu na swoje zmiany nastroju, ale przełożeni uznali, że się nadaje - mówi nasz rozmówca.

Mariusz Parkitny

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.