Marek Rudnicki

Pierwsze dni ustawy stoczniowej. Co z CIT?

Widoczny napis na rampie „Stocznia Szczecińska”. Pochodzi jeszcze sprzed likwidacji firmy. Wkrótce ponownie stanie się aktualny, bo SPP została wykupiona Widoczny napis na rampie „Stocznia Szczecińska”. Pochodzi jeszcze sprzed likwidacji firmy. Wkrótce ponownie stanie się aktualny, bo SPP została wykupiona przez Fundusz Mars
Marek Rudnicki

Szczeciński Park Przemysłowy to wkrótce Stocznia Szczecińska.

1 stycznia weszła w życie tzw. ustawa stoczniowa. To dobra wiadomość dla stoczni budujących kompletne statki, bo ustawa znosi obciążający je do tej pory VAT.

Zdaniem Andrzeja Strzebońskiego, prezesa Szczecińskiego Parku Przemysłowego, to zmiana długo przez przemysł stoczniowy oczekiwana.

Wprawdzie do tej pory Komisja Europejska nie ustosunkowała się do zapisu o możliwość płatności podatku CIT w wysokości jednego procenta, ale, zdaniem naszych rozmówców, możemy bez obaw czekać na decyzję.

- CIT jest tylko walorem do przeliczenia, a nie wyznacznikiem koniecznym i dostatecznym do osiągnięcia powodzenia w inwestycji - tłumaczy prezes Strzeboński. - Istotny jest dla firm VAT.

- Nie widzę żadnego niebezpieczeństwa ze strony Komisji, jako że użyte zostały przez naszą stronę bardzo silne argumenty - uważa poseł Krzysztof Zaremba. - W razie wątpliwości nie będziemy się za bardzo przejmować opinią KE. A to wynika z tego, że przez długie lata przymykała ona oczy na dofinansowanie przemysłu stoczniowego przez naszych sąsiadów, Niemców. Wystarczy przypomnieć kwotę 927 milionów euro bezpośrednich i pośrednich dopłat.

- 8 grudnia ub. roku UOKiK dokonał notyfikacji programu pomocowego - dodaje rzecznik ministerstwa gospodarki morskiej, Piotr Jasina. - Komisja Europejska może w ciągu dwóch miesięcy zadać pytania lub wnieść uwagi. Po upływie tego czasu nawet, jeśli oficjalnie nie wyda decyzji, uznaje się, że decyzja jest pozytywna.

Również od 1 stycznia zachodzi istotna zmiana dla SPP. Udziały od Towarzystwa Finansowego Silesia przejmuje Fundusz Mars należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

- Wpływa to na SPP o tyle i aż tyle, że zmienia się właściciel - mówi Strzeboński. - Schodzimy wreszcie z tego związku przyczynowo-skutkowego korporacyjnego Szczecin - Katowice. W momencie, gdy pojawia się nowy właściciel, w umowie spółki od razu pojawi się nowa nazwa firmy, Stocznia Szczecińska. Stanie się to prawdopodobnie na przestrzeni kilku tygodni.

- To jest dobra informacja - dodaje Zaremba. - To był proces, który był przygotowywany od pół roku.

Dodaje też w kontekście przyszłych zamówień ze strony Marynarki Wojennej: - Budowa nowych okrętów przypadnie też Stoczni Szczecińskiej i stoczni Gryfia.

Marek Rudnicki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.