Piekielnie trudna ścieżka Pogoni w Pucharze Polski

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Szkocki
Jakub Lisowski

Piekielnie trudna ścieżka Pogoni w Pucharze Polski

Jakub Lisowski

Już w 1/16 Pucharu Polski Portowcy zagrają z Lechem Poznań. Tym samym będą mieli okazję do rewanżu za porażkę w półfinale ostatniej edycji.

Jeśli porównać wtorkowe losowanie z tym ubiegłorocznym można powiedzieć, że szczęście Pogoń opuściło. Ale pierwsze komentarze są mniej więcej w stylu „jak spaść to z wysokiego konia”. A Pogoń naprawdę trafiła na wysokie góry, bo jeśli pokona Lecha, to w 1/8 może trafić na Lechię Gdańsk (o ile ogra Bytovię Bytów), a w ćwierćfinale na Legię Warszawa (w 1/16 zagra z Wisłą w Puławach, a później z Ruchem Zdzieszowice lub Górnikiem Łęczna).

Dla przypomnienia poprzedniej jesieni Portowcy grali na wyjeździe z trzecioligowcem z Kalisza, podejmowali Jagiellonię Białystok i w ćwierćfinale zagrali z drugoligową Puszczą Niepołomice.

Najbliższy mecz z „Kolejorzem” zostanie rozegrany 9 lub 10 sierpnia w Szczecinie. Wkrótce poznamy dokładny termin spotkania, ale raczej będzie to wieczorna pora, bo mecz Pogoni z Lechem jest najciekawszym wydarzeniem tej fazy.

Spotkanie na pewno zostanie rozegrane w Szczecinie, więc jest to plus dla naszego zespołu. Wiosną 2017 roku Pogoń z Lechem grała w półfinale PP. Poznaniacy zdecydowanie wygrali dwumecz - 3:0 u siebie i 1:0 w Szczecinie.

Później jednak zaskakująco przegrali z Arką Gdynia w finale.

Najbliższe spotkanie będzie szczególnie ważne dla Dariusza Formelli i Macieja Skorży. Pierwszy został kilka dni temu wypożyczony z Lecha na rok, a Pogoń ma opcję pierwokupu.

W umowie między klubami nie ma zapisu, który zabraniałby Formelli występu w tym spotkaniu.

Także trener Skorża może potraktować rywalizację bardzo prestiżowo, bo w przeszłości prowadził Lecha i doprowadził go do mistrzostwa Polski. Szybko został jednak zwolniony i miał prawie dwuletnią przerwę w pracy, którą zakończył przyjmując ofertę ze Szczecina.

Podczas wtorkowego losowania rozstawione były ekipy Legii i Jagiellonia , czyli mistrz i wicemistrz Polski z ostatniego sezonu. Arka - obrońca PP - była poddana normalnej procedurze.

Rozstawienie oznaczało, że te zespoły najwcześniej będą mogły się spotkać w wielkim finale, który tradycyjnie odbędzie się 2 maja na PGE Stadionie Narodowym w Warszawie.

Zwycięzca nie tylko uzyska przepustkę do eliminacji w Lidze Europy, ale zainkasuje też milion złotych premii.

Jakub Lisowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.