Marek Rudnicki

Niemiecka regulacja socjalna godzi w polskich transportowców

Parkingów dla tirów spełniających wymagania prawa jest bardzo mało i są płatne, 10-20 euro za dobę, a miejsce noclegowe to koszt około 30 euro. To może Parkingów dla tirów spełniających wymagania prawa jest bardzo mało i są płatne, 10-20 euro za dobę, a miejsce noclegowe to koszt około 30 euro. To może być przeszkodą w wyegzekwowaniu przepisów - komentuje zmiany pan Łukasz, kierowca z naszego regionu
Marek Rudnicki

Cios w polskie firmy. Czy uda się go zablokować?

Niemiecki rząd wprowadził nowe przepisy dotyczące wypoczynku kierowców w transporcie międzynarodowym. Chodzi o tzw. pauzy w czasie weekendu.

Jeśli kierowca będzie spał w kabinie samochodu, zostanie ukarany kwotą 60 euro za godzinę, a jego pracodawca kwotą 180 euro za godzinę.

- Tu nie chodzi o troskę o polskich kierowców, a o obniżenie konkurencyjności polskich transportowców, którzy obecnie są najbardziej konkurencyjni w Europie - mówi Adam Milewski z firmy transportowej Norsped.

Negatywnie o niemieckich uregulowaniach wypowiada się też europoseł Bogusław Liberadzki.

- Jest możliwość zaskarżenia tej ustawy do Komisji Europejskiej jako niezgodnej z prawem europejskim - tłumaczy. - Może to zrobić polski rząd, a wówczas jej stosowanie będzie wstrzymane. Są dobre powody do zaskarżenia, chociażby ze względu na brak warunków infrastrukturalnych, np. na parkingach, gdzie nie ma miejsc hotelowych.

Według uregulowań, kierowca w tygodniu musi mieć zapewniony 45-godzinny odpoczynek w domu bądź w bazie przedsiębiorstwa (czyli musiałby wrócić w tym czasie do kraju) lub we wskazanym obiekcie z pełnym zapleczem sanitarnym, czyli w hotelu.

- To co, kierowca ma pozostawić swój samochód na parkingu i jechać gdzieś szukać hotelu w najbliższym miasteczku? - dziwi się Milewski. - Przecież do miasteczka tirem nie wjedzie, bo to zabronione. Kto mu w tym czasie będzie pilnował samochodu?

Liberadzki mówi, że w Parlamencie Europejskim, w związku z zaistniałą sytuacją, zostaną przeprowadzone konsultacje jego frakcji parlamentarnej ze związkami zawodowymi i pracodawcami z Unii, zwołane na początek czerwca.

- Czekamy na pakiet drogowy, który ma przedłożyć Komisja Europejska - mówi. - Nie dopuścimy do dyskryminacji przewoźników, którzy stanowią konkurencję dla niemieckich i francuskich.

Marek Rudnicki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.