Nie odpuszczą prezydentowi za rower w godzinach pracy

Czytaj dalej
Mariusz Parkitny

Nie odpuszczą prezydentowi za rower w godzinach pracy

Mariusz Parkitny

Jakie podróże w ramach swoich obowiązkach służbowych prezydent wykonywał korzystając z roweru prywatnego lub miejskiego?

Takich informacji domaga się od prezydenta Piotra Krzystka radny Marek Duklanowski z PiS. Interesują go lata 2015 oraz 2016. Swoje zapytanie tytułuje ostro „Dotyczy roweru służbowego dla Prezydenta Miasta - ponowienie oraz pisania nieprawdy w odpowiedzi na zapytanie”

- Prezydent Miasta Szczecin Piotr Krzystek (z własnoręcznym podpisem) w sposób celowy podał nieprawdę powołując się na nieistniejące zapisy Regulaminu Rady Miasta Szczecin lub też podpisał dokument nie wiedząc, co podpisuje - zaczyna swoje pismo.

Prezydent zwraca uwagę

To już drugie zapytanie radnego w sprawie korzystania z roweru, bo na pierwsze prezydent odpisał dość...oględnie.

- W odpowiedzi na Pana zapytanie, uprzejmie informuję, że na podstawie (tu padają paragrafy regulaminu rady miasta - red.) interpelacje oraz zapytania składa się w sprawach o istotnym znaczeniu dla Miasta i jego mieszkańców. Będę niezmiernie wdzięczny, jeśli jako Radny Rady Miasta, będzie się Pan stosował do zapisów tego aktu - napisał Piotr Krzystek.

Taka odpowiedź nie mogła się spodobać ambitnemu radnemu.

Dlatego teraz zwraca prezydentowi uwagę, że przepisy regulaminu rady miasta, na które Piotr Krzystek się powołał dotyczą interpelacji, a radny zadał przecież zapytanie.

- Wobec powyższego pozwoli Pan Prezydent, że nieco sparafrazuję jego sugestię i sam będę niezmiernie wdzięczny, jeśli jako Prezydent Miasta Szczecin, będzie się Pan stosował do zapisów tego aktu mając na myśli przede wszystkim Statut Miasta Szczecin, do którego niniejszy Regulamin jest załącznikiem. Pragnę również nadmienić, że tematyka związana z mobilnością aktywną jest istotnym filarem miejskiej polityki transportowej i próba pisania (powołując się na nieistniejące zapisy), że nie jest ona istotna dla Miasta i jego mieszkańców, jest tyleż nieprawdziwa, co jednocześnie dość… egzotyczna - argumentuje radny.

I przytacza dokumenty wskazujące na konieczność rozwoju transportu rowerowego w Szczecinie. Pominiemy je tutaj, bo to lektura dla urzędników, a nie czytelników i przytaczając je moglibyśmy narazić czytelników co najmniej na nerwicę.

Rady przytacza też wypowiedź prezydenta z wywiadu prasowego sprzed dwóch lat. Piotr Krzystek powiedział wtedy:

- Ja szanuję czas, który mam. Nie pracuję ośmiu godzin tylko od dziesięciu do czternastu, często w weekendy. Muszę jeszcze mieć czas w domu dla trójki moich dzieci. Dla mnie ważne jest, czy poruszanie się po mieście zajmie mi godzinę czy 10 minut. Ten zaoszczędzony czas wolę przeznaczyć na rozwiązywanie problemów miasta.

Według radnego prezydent w ten sposób podważył zasadność rozwijania transportu rowerowego w mieście. Wypowiedź nazwał „odrobinę niestosowną”.

Rower dla prezydenta odrzucony

Duklanowski dziwi się też uzasadnieniu odrzucenia wniosku do budżetu obywatelskiego, w którym proponowano zakup dla prezydenta roweru służbowego.

- Pan Prezydent korzysta z prywatnego roweru lub z roweru miejskiego. Uwzględniając potrzeby Urzędu oraz możliwości takiego środka transportu, powyższy zakup uznaje się za nieuzasadniony - napisali urzędnicy odrzucając niedawno propozycję.

Może łacina przemówi

Dla radnego Duklanowskiego tego już było za wiele. Prezydentowi zarzucił brak dawania dobrego przykładu.

- Takie sformułowanie, zwłaszcza w kontekście tego, że dla wielu śródmiejskich podróży rower jest często szybszym, zawsze bardziej ekologicznym i zawsze zajmującym mniej miejsca środkiem transportu, jest nieprawdziwe. Co więcej, korzystając nawet w najkrótszych podróżach - jak choćby z Urzędu Miasta pod Pomnik Czynu Polaków z samochodu, Prezydent Miasta nie daje dobrego przykładu (a cóż ważniejszego niż dobry przykład w myśl maksymy „verba docent, exempla trahunt” - słowa uczą, przykłady skłaniają do naśladowania - red.) dla pracowników magistratu i mieszkańców.

Pytania do prezydenta

Dlatego w ponowionym zapytaniu zadał prezydentowi kilka pytań.

- W kontekście udzielonego w 2015 roku wywiadu: skoro te same cele podróży Prezydent Miasta miałby osiągać rowerem w czasie ok. godziny (przy średniej prędkości na poziomie 15 km/h bezproblemowo uzyskiwanej przez mężczyznę w sile wieku jadącego w stroju oficjalnym), jak i w czasie 10-minutowej podróży samochodem, proszę o informację w jaki sposób Prezydent Miasta przejeżdża 15 kilometrów ze średnią prędkością 75 km/h w terenie zabudowanym? Jakie cele podróży w odległości 15 km od magistratu osiąga Prezydent Miasta w trakcie 10 minut?

- Proszę o informację, jakie podróże związane z wykonywaniem mandatu Prezydenta Miasta Szczecin w 2015 i 2016 roku Pan Prezydent odbył z wykorzystaniem roweru prywatnego lub roweru pochodzącego z miejskiej sieci wypożyczalni rowerów?

Pytania zostały zadane we wtorek, dlatego odpowiedzi prezydenta jeszcze nie ma. Przyznajemy, że z ciekawością (graniczącą ze wścibskością) czekamy jak prezydent z tego wybrnie.

Mariusz Parkitny

Dziennikarz Głosu Szczecińskiego od prawie dwóch dekad. Także ww.gs24.pl, szczecin.naszemiasto.pl, Nasze Miasto Szczecin, Trendy. Z wykształcenia prawnik. Zajmuję się najczęściej sprawami wymiaru sprawiedliwości: relacjami z procesów, opisywaniem śledztw. Interesują mnie też sprawy Szczecina. Czasem przyglądam się też naszej polityce.
Znajdziecie mnie też na Facebooku, Twitterze i Instagramie.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.