Mężczyzna zmarł po użyciu paralizatora. Co się stało na przystanku w Przecławiu? [SZCZEGÓŁY]

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Muszynski
Mariusz Parkitny

Mężczyzna zmarł po użyciu paralizatora. Co się stało na przystanku w Przecławiu? [SZCZEGÓŁY]

Mariusz Parkitny

Sześć godzin po użyciu policyjnego paralizatora w Przecławiu, umiera młody mężczyzna. Jeszcze nie wiadomo, czy urządzenia mogło przyczynić się do zgony, ale sprawie nadano najwyższy priorytet

Sprawę wyjaśnia ministerstwo, prokuratura, wydział spraw wewnętrznych policji. Do tragedii doszło w ubiegłym tygodniu, z czwartku na piątek. Sprawa wyszła na jaw po lakonicznym komunikacie ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji.

- Według informacji przekazanych przez policję 22 marca br. około godz. 22, funkcjonariusze przeprowadzili interwencję wobec mężczyzny, który pod wpływem alkoholu zachowywał się agresywnie i naruszył nietykalność funkcjonariuszy. Policjanci podczas interwencji użyli środków przymusu bezpośredniego, w tym tasera. Mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie około godz. 4.40 następnego dnia zmarł - napisano w komunikacie.

Pozostało jeszcze 74% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Mariusz Parkitny

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.