Ludzie chcą korzystać z boisk, ale są dla nich po południu zupełnie niedostępne

Czytaj dalej
Fot. Wioletta Mordasiewicz
Wioletta Mordasiewicz

Ludzie chcą korzystać z boisk, ale są dla nich po południu zupełnie niedostępne

Wioletta Mordasiewicz

Niewykorzystywane są możliwości boiska Orlik zbudowanego pomiędzy Witkowem Pierwszym a Witkowem Drugim - tak uważają mieszkańcy.

Do redakcji "Głosu" zadzwonił czytelnik zdenerwowany tym, że boisko Orlik w Witkowie, niedaleko Stargardu, jest czynne tylko do godziny 15. A później brama jest zamykana na cztery spusty.

- Kiedyś to boisko tętniło życiem - opowiada nasz czytelnik. - Było otwarte przez sześć dni w tygodniu, za wyjątkiem poniedziałku, w godzinach od 10 do 20. Mieszkańcy chętnie z niego korzystali, przychodzili z dziećmi pograć w piłkę. A teraz to boisko jest zamknięte w godzinach popołudniowych. To po co w ogóle je budowano? Zmarnowane pieniądze, skoro nie można tam iść po południu.

Pozostało jeszcze 83% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Wioletta Mordasiewicz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.