Lili - dziewczynka „jak z Disney’a” - podbija internet

Czytaj dalej
Fot. Piotr Furtak
Piotr Furtak

Lili - dziewczynka „jak z Disney’a” - podbija internet

Piotr Furtak

Liliana Kafel, dwunastolatka z Chojnic, stała się gwiazdą internetu. Filmik z jej wykonaniem piosenki z repertuaru Leonarda Cohena ma już 7,5 miliona odsłon!

Chyba nikt się nie spodziewał, że występ Liliany Kafel z Chojnic zarejestrowany podczas mszy ślubnej w Czersku zrobi taką furorę w internecie. W tej chwili filmik ma ponad 7,5 miliona odsłon, a Liliana oraz Marlena i Mateusz Diec, nowożeńcy z Czerska udzielają wywiadów, zostali zaproszeni do „Pytania na śniadanie”... Wprawdzie o autograf jeszcze nikt Liliany nie prosił, ale...

Ślub Marleny i Mateusza Diec odbywał się 13 czerwca 2015 roku.

- Filmik wrzuciliśmy do internetu jakieś dwa tygodnie potem - opowiada Mariusz Diec. - Po pierwszym dniu został wyświetlony około 400 razy i wydawało nam się, że to jest dużo. Później było 600, 800, 1000... Stwierdziłem, że roześlę adres do gości weselnych i znajomych, bo jest czym się chwalić. Pod koniec marca było już około 6 milionów wyświetleń i filmik udostępnił jeden z ogólnopolskich portali. To był ten moment przełomowy. Przez 3 tygodnie przybyło nam półtora miliona wyświetleń, zaproszono nas do telewizji śniadaniowej...

Na bieżąco ruch w internecie śledzi babcia Liliany, która monitoruje oglądalność filmiku. Oczywiście sama ogląda go bardzo często.

- Liliana śmieje się nawet, że wyświetleń jest tak dużo, bo babcia ciągle ogląda ten filmik - mówi Mateusz Diec.

Inspiracją do tego, aby Liliana, kuzynka pana młodego, zaśpiewała właśnie utwór „Hallelujah” z repertuaru Leonarda Cohena, było między innymi wykonanie tego utworu przez irlandzkiego księdza - Fr Raya Kelly. Kilka lat temu jego interpretacja pieśni była hitem internetu.

- Były też inne filmiki z tą melodią - mówi Marlena Diec. - A Liliana zaśpiewała specjalną wersję dla nowożeńców.

Przyszli nowożeńcy wcześniej usłyszeli demo. W kościele Lili zaśpiewała jednak nieco inną wersję piosenki.

Kiedy zaczęła się przygoda młodej chojniczanki ze śpiewaniem? - Nauczycielka w przedszkolu zauważyła, że ładnie śpiewam i powiedziała o tym mamie i babci - opowiada Liliana. - Mama zaproponowała pani, żeby uczyła mnie śpiewu i tak uczymy się do dzisiaj.

Występ w kościele w Czersku nie był pierwszym wystąpieniem Liliany przed tak dużą publicznością. Wcześniej śpiewała podczas imprez szkolnych, w trakcie Dni Chojnic...

Dziewczynka twierdzi, że nie stresowała się za bardzo, występując w kościele. O wiele trudniej było podczas występu w „Pytaniu na śniadanie”. Na szczęście na wizji nie było tego widać, a zarówno Liliana, jak i „nowożeńcy”, którzy za dwa miesiące będą obchodzili drugą rocznicę ślubu, wypadli bardzo dobrze. Dla Liliany największym przeżyciem było spotkanie serialowej Zosi (Emilia Dankwa) z „Rodzinki.pl” czy też młodych aktorów z „M jak miłość”. Oba te seriale Liliana ogląda, dlatego wspólne robienie świątecznych palemek było dla niej ogromnym przeżyciem.

- Bardzo miło się z nimi rozmawiało - mówi młoda chojniczanka. - Opowiadali mi o sobie, ja opowiedziałam o sobie... Zrobiłam sobie z nimi zdjęcia na pamiątkę.

Przez trzy tygodnie filmik z wykonaniem Liliany Kafel na YouTube miał 1,5 miliona odsłon. Wczoraj rano licznik wskazywał ich ponad 7 558 000

W dniu emisji programu telewizyjnego z udziałem uczennicy klasy VB Szkoły Podstawowej nr 5 w Chojnicach, zarówno w jej klasie, jak i w kilku innych, nauczyciele pozwolili oglądać uczniom program na smartfonach. Wprawdzie wstępnie przewidziano oglądanie programu na ekranie na sali gimnastycznej, później w klasach na rzutnikach - to się jednak nie udało. Skończyło się więc na telefonach.

Już po zaśpiewaniu na ślubie w Czersku Liliana kilka razy śpiewała w kościołach piosenkę, która sprawiła, że stała się rozpoznawalna. W planach są już kolejne uroczystości ślubne z jej udziałem.

- Czasami się zgadzamy - mówi dziewczynka. - Jeśli taki ślub jest blisko lub proszą o to znajomi. W ostatnim czasie kilka osób dzwoniło do mamy, kilka innych pisało do Mateusza i Marleny...

Śpiewanie to największa pasja Liliany, nie oznacza jednak, że jedyna. Dziewczynka chodzi do szkoły muzycznej gdzie uczy się grać na gitarze, jest harcerką, chodzi na treningi lekkoatletyczne, sporo jeździ na desce i rolkach.

Czy internetowy filmik ze ślubu wpłynął w jakiś sposób na życie Marleny i Mateusza Diec? A może uważają, że przyniósł im szczęście?

- Na pewno z powodu piosenki i filmiku jesteśmy rozpoznawalni w mieście - odpowiadają zgodnie mieszkańcy Czerska. - Choć to Lili jest na pierwszym miejscu na tym nagraniu, a my jesteśmy tylko tłem. Dzięki temu Lili stała się rozpoznawalna. Poza tym goście ze strony żony, którzy wcześniej jej nie znali, byli pod jej dużym wrażeniem. Jeden z nich nazwał ją nawet „dziewczynką z Disney’a” - tak ślicznie wyglądała i jeszcze śpiewała.

Zarówno Marlena jak i Mateusz podkreślają, że gdyby jeszcze raz mogli organizować uroczystość ślubną, wszystko zrobiliby tak samo.

- My jesteśmy szczęśliwi i na pewno by tak było bez względu na to, czy filmik zrobiłby furorę w internecie, czy też nie - mówią mieszkańcy Czerska. - Dobrze byłoby, gdyby dzięki temu filmowi szczęście uśmiechnęło się do naszej Lili.

Piotr Furtak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.