Marek Rudnicki

Łasztownia ma być sercem miasta. Jakim? Jeszcze nie wiadomo

Łasztownia ma być sercem miasta. Jakim? Jeszcze nie wiadomo Fot. Andrzej Szkocki
Marek Rudnicki

Projektować filharmonię chciało 44 pracownie. Dziś Międzyodrze i Łasztownię chce 251 firm.

Zwycięzcy za projekt filharmoni dostali 40 tys. zł. Najlepszy projekt Międzyodrza otrzyma 150 tys. zł

Sukces jest twórcą sukcesu. Te stare powiedzonko znajduje potwierdzenie w Szczecinie, gdy po sukcesie filharmonii świat architektów zwrócił uwagę na miasto, którego nie znali.

Nieoficjalnie mówi się też, że po powodzeniu architektonicznym na miasto i region zwróciły uwagę kręgi gospodarcze, choć na rezultaty, które by usatysfakcjonowały mieszkańców, trzeba jeszcze poczekać.

Sukces architektoniczny

Fabrizio Barozzi i Alberto Veiga z hiszpańskiego studia, które zaprojektowało filharmonię, tak dziś oceniają miasto:

- Szczecin jest jednym z największych i jednocześnie najciekawszych miast w Polsce. Niestety, ten metropolitarny obszar był przez długie lata zaniedbywany pod względem estetycznym. Teraz miasto staje przed swoją szansą wejścia do Europy jako zupełnie odnowione, prężne, nie bojące się nowych wyzwań, otwarte na swoich mieszkańców i turystów.

I stanęło. Filharmonię obsypał deszcz uznania, w tym gremiów zagranicznych, by tylko wymienić przyznaną w Barcelonie Nagrodę Unii Europejskiej w dziedzinie współczesnej architektury, Mies van der Rohe Award 2015.

Kolejny obiekt, tym razem zaprojektowany przez polskich architektów kierowanych przez Roberta Koniecznego, Centrum Dialogu Przełomy, nie pozostał w tyle. CDP otrzymało na Światowym Festiwalu Architektury w Berlinie tytuły „budynku roku 2016 w kategorii Kultura” oraz „budynku roku 2016 na świecie” (World Architecture Festival - World Building of the Year 2016). Wcześniej, w lipcu tego roku, otrzymało główną nagrodę w prestiżowym konkursie na najlepszą przestrzeń publiczną w Europie (European Prize for Urban Public Space 2016). Zdobyło też uznanie w konkursie Towarzystwa Urbanistów Polskich, śląskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich oraz otrzymało prestiżowe muzealne wyróżnienie Sybilla. A jego nietuzinkowa ekspozycja zdobyła w ogólnopolskim plebiscycie „Najlepsze muzea multimedialne” trzecie miejsce.

Łasztownia. Nowe serce miasta

Mamy więc za sobą, jako miasto - niebagatelne osiągnięcia, czym chwalimy się przy każdej okazji. Idąc za ciosem przed nami trzecia, największa inwestycja rozłożona na wiele lat, tj. reanimacja wysp na Międzyodrzu.

Ta najistotniejsza, Łasztownia, przez niemal pół wieku bazowała na tym, co wybudowali poprzedni mieszkańcy w XIX i XX wieku. Po wojnie też niewiele się zmieniło. Obecnie część terenów przejęło miasto, za chwilę jego własnością stanie się kolejna, a na pozostałej znajdzie też miejsce Port Rybacki Gryf.


Miasto od wielu już lat przygotowywało się do tej zmiany. Jak ujął to niedawno prezydent Piotr Krzystek:

- Łasztownia ma stać się sercem Szczecina, miejscem które połączy jego prawo- i lewobrzeżną część w całość.

I dodał podkreślając, że „serce Szczecina zawsze biło nad Odrą”: - Od jakiegoś czasu to serce bije mocniej dzięki m.in. rozwojowi portu, bulwarom, wydarzeniom kulturalnym, Starej Rzeźni, Lastadii, czy zapowiedzi odbudowy stoczni. Zaczynamy projekt, dzięki któremu serce Szczecina nad Odrą zabije mocnym, równym rytmem.

Projekt na miarę Europy

Celem ogłoszonego przez miasto międzynarodowego konkursu urbanistyczno-architektonicznego jest opracowanie koncepcji zagospodarowania obszaru Międzyodrza, w tym Łasztowni.

Zgłosiło się 251 pracowni, w tym 20 z Europy, ale też z USA i Japonii.

- Miasto chce wykorzystać szansę związaną z możliwością zaprojektowania przyszłego kształtu już w chwili obecnej - mówi prezydent Krzystek. - Głównym celem zmian jest zintegrowanie Łasztowni z miastem tak, by był to teren atrakcyjny dla ogółu mieszkańców i chętnie odwiedzany. Natomiast kluczem do sukcesu ma być umiejętne kształtowanie programu użytkowego, rozwiązania komunikacyjne, a przede wszystkim najwyższy poziom rozwiązań architektonicznych.

Już wcześniej ogłaszano różne konkursy dotyczące wyspy. Było ich całkiem sporo, ale jak widać nie wyczerpywały oczekiwań władz miasta. Jedno jest pewne, w kontekście przyszłych inwestycji wyspa będzie wkrótce połączona z lądem nowym mostem Kłodnym i rondem, z którego będzie można zjechać na wyspę. Ma tu też dojeżdżać tramwaj.

Póki co jednak, najpierw konkurs wyłoni ogólny kształt zagospodarowania łącznie czterech wysp (Łasztowni, Kępy Parnickiej, Wyspy Zielonej i Wyspy Grodzkiej), a dopiero później pójdą za tym szczegółowe projekty architektoniczne. Te, od których najwięcej będzie zależeć, jeśli chcemy mówić o utworzeniu prawdziwego serca miasta nie w idei władz, a w przekonaniu mieszkańców i turystów.

I tu można mieć pewne wątpliwości, gdy spojrzymy na już zrealizowany „barak” (NBQ), obiekt postawiony między dwoma historycznymi budynkami. Nowy, schludny, ale swoją „techniczną estetyką” niepasujący do historycznej zabudowy. Gdyby choć szare ściany baraku zostały pokryte klinkierem, można byłoby jakoś tę „żabę przełknąć”.

Podobnie jest z wielką chłodnią Portu Rybackiego Gryf, zwaną czasami „zgniłą pomarańczą” ze względu na kolor, którą wzniesiono niejako na zapleczu przepięknie odrestaurowanej dziś Starej Rzeźni. Też pasuje tu, jak przysłowiowa pięść do oka.

Czym serce przyciągnie

- Całość zadania inwestycyjnego, w tym także Most Kłodny, będą realizowane w perspektywie finansowania do roku 2020 - zapewnia architekt miasta, Jarosław Bondar.

Może warto popatrzeć, jak robią to inni. Niemieckie Görlitz przyciąga turystów układem przestrzennym i zabytkami różnych epok. Bruksela i jej Grand Place, jeden z najładniejszych rynków Europy, to ulubione miejsce spotkań turystów. Rynek, to głownie tworzące klimat stare kamieniczki Krakowa czy Lublina. A także Jeleniej Góry, gdzie stare miasto zostało odbudowane od nowa i też przyciąga tysiące zwiedzających. Czym przyciągnie Łasztownia? Jakimi obiektami, do których turyści będą chcieli wracać co roku. Zobaczymy, a póki co czekamy na rozstrzygnięcie konkursu, którego wyniki mają być ogłoszone do 16 października br.

Czy Łasztownia ma szansę stać się centrum Szczecina?

Marek Rudnicki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

cena obniżona -50%

Dostęp do gazety online na 30 dni za połowę ceny

14,50 29,00

Czytaj aktualną gazetę w formacie PDF bez wychodzenia z domu. Pobierz ją i podziel się z bliskimi. Bądźcie na bieżąco z informacjami!

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.