Ekstra
Magazyn
Ekstra Magazyn

Najlepsze teksty z całej Polski, w każdy piątek dla wszystkich prenumeratorów Cyfrowych. Poznaj Ekstra Magazyn

Grażyna Starzak

Ks. Piotr: Nie pytam ich, czy wierzą. Dla nich Bóg po prostu jest

Dla Ghańczyka wiara, Bóg, zbawienie to wartości tak naturalne, jak chleb, woda, powietrze - mówi  ks. Piotr Wojnarowski, misjonarz. - Przejawy religijności Fot. ARKADIUSZ WOJTASIEWICZ Dla Ghańczyka wiara, Bóg, zbawienie to wartości tak naturalne, jak chleb, woda, powietrze - mówi ks. Piotr Wojnarowski, misjonarz. - Przejawy religijności można zauważyć dosłownie wszędzie. Pierwszym widocznym jej symbolem to niezliczona ilość budynków kościelnych
Grażyna Starzak

Tych prostych ludzi jest bardzo łatwo kupić i zmanipulować, co wykorzystują pseudopasterze - mówi salezjański misjonarz ks. Piotrem Wojnarowski.

Jakie były pierwsze wrażenia księdza po spotkaniu z Afryką?

Przyjechałem tu po raz pierwszy 17 lat temu, jako wolontariusz. Niemal od razu poczułem, że będę chciał tam wrócić. Kolory Afryki, piękno natury, a przede wszystkim ludzie, to wszystko mnie urzekło. Kiedy odwiedziliśmy jedną z wiosek w Ghanie i ludzie zaczęli tańczyć na powitanie, myślałem, że oglądam telewizyjny kanał National Geographic.

A ponadto wielkie wrażenie zrobiły na mnie dzieci i młodzież włócząca się po ulicach. Chciałem do nich wrócić, żeby im pomóc. I po dwóch latach wróciłem. Jestem misjonarzem w Afryce do dzisiaj…

Przez wiele ostatnich lat był ksiądz misjonarzem w Ghanie. Czy mieszkańcy tego kraju są religijni?

Są, nawet bardzo, ale często nie do końca rozumieją, w co tak naprawdę wierzą. Stąd mamy tu mnóstwo przeróżnych kościołów chrześcijańskich. Tych prostych ludzi jest bardzo łatwo kupić i zmanipulować, co często wykorzystują pseudopastorzy. To, co szczególnie rzuca się w oczy, to świeżość ich wiary. Dla Ghańczyka wiara, Bóg, zbawienie to wartości tak naturalne, jak chleb, woda, powietrze.

A pytanie, czy wierzysz w Boga jest nieco niezrozumiałe. Bóg po prostu jest. Przejawy religijności można zauważyć dosłownie wszędzie. Pierwszym widocznym jej symbolem to niezliczona ilość budynków kościelnych. Mam wrażenie, że w Ghanie zarejestrowane są wszystkie wyznania świata. Jest ich tam blisko 4 tysiące! I każde buduje swoje kościoły, większe, mniejsze, też prowizoryczne!

Ilu chrześcijan mieszka w Ghanie?

Obecnie ok. 70 proc. Z tego jakieś 11 proc. to katolicy. Reszta to protestanci. W Ghanie jest też ok. 20 proc. muzułmanów. Co ciekawe, wszyscy się wzajemnie szanujemy. W wielu miejscowościach kościół stoi obok meczetu, a wierni w harmonii i pokoju odprawiają swoje nabożeństwa nie przeszkadzając sobie nawzajem.

Mówiąc o tej harmonii, mam na myśli wiernych znanych nam religii. Wśród protestantów to np. metodyści, prezbiterianie, anglikanie. W Ghanie jest też wiele takich „kościołów”, które są reprezentowane przez jednego czy dwóch guru, głoszących swoje „kazania” w jakiejś budzie przy bocznej ulicy. Ponieważ nie mają zwierzchników, nikt ich nie kontroluje.

Mogą mówić, co chcą i tak manipulować Pismem Świętym, jak chcą. Ich głównym celem jest to, żeby ściągnąć od ludzi jak najwięcej pieniędzy. Wymyślają wyssane z palca historie, żeby zniechęcić katolików czy protestantów do ich Kościoła i przyciągnąć do siebie.

Co jest najtrudniejsze w posłudze misjonarza w Ghanie?

Chyba to, że mieszkańcy traktują nas, białych, jako ludzi zasobnych i często patrzą na nas wyłącznie przez pryzmat pieniędzy. Wielu ludziom ciężko jest zrozumieć, że ja tam przyjechałem jako wolontariusz, że nie siedzę na złocie, że utrzymuję się z datków. Oni mają zakodowane, że biały człowiek powinien mieć pieniądze. Być może wynika to stąd, że w dużych miastach - w Temie czy Akrze jest wielu białych inwestorów, wiele firm budowlanych ze sporym kapitałem. Może dlatego im się wydaje, że każdy biały człowiek siedzi na dolarach. Często więc, zamiast wsparcia duchowego, oczekują od misjonarza pomocy materialnej.

Salezjanie prowadzą w Ghanie ośrodek dla dzieci, które były wcześniej przedmiotem handlu ludźmi. Nam ten proceder wydaje się porażający, wręcz nieprawdopodobny…

Czytaj więcej:

  • Czy łatwo zdobyć zaufanie  tak poranionych  dzieci?
  • Jakie są najbardziej przykre i najbardziej wzruszające chwile?
Pozostało jeszcze 56% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Grażyna Starzak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.