Marek Jaszczyński

Kłopotliwy e-bilet w Szczecinie. System kosztował 54 mln zł, w dodatku nie działa

Kłopotliwy e-bilet w Szczecinie. System kosztował 54 mln zł, w dodatku nie działa
Marek Jaszczyński

Jednorazowy bilet elektroniczny nadal stwarza problemy. To jeden z elementów systemu wartego 54 mln złotych.

Sądząc po przygodach naszego Czytelnika, korzystanie z e-biletu jest bardzo ryzykowne. Podzielił się z nami kłopotami, jakie pojawiły się po zakupie biletu.

- Na pytanie, co mam zrobić, żeby córka nie miała kłopotów z kontrolerem biletów, odpowiedziano mi, że wystarczy przyłożyć kartę w niebieskim kasowniku. Następnego dnia córka przykładała kartę do kasownika, ale kasownik był nieczynny! - relacjonuje Leszek Rzewuski. - Sam później zauważyłem, że jeżeli na kasowniku nie wyświetlają się żadne ikony, tylko widnieje reklama „Szczecin 2050”, to kasownik nie reaguje na przykładanie karty, czyli jest nieczynny.

Czy miałeś problemy z kupnem biletu w biletomacie?

Pan Leszek nie dał za wygraną, znalazł tramwaj, w którym na kasowniku widniały ikony: Informacja o karcie i e-Portmonetka. Przyłożył kartę do kasownika i wyświetlił się wielki czerwony „X” z napisem świadczącym o błędzie.

- Domyśliłem się, że pewnie pracownicy ZDITM nigdy nie korzystali z tego systemu i źle instruują klientów, więc przyłożyłem kartę i wcisnąłem ikonę informacji. Ten automat również nie informuje użytkownika, że coś zostało zakodowane na karcie - mówi mężczyzna i dodaje: - Bardzo się cieszę, że powstają nowe rozwiązania, szkoda tylko, że zainteresowanie nimi Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego kończy się na wdrożeniu niekompletnego systemu. Mam nadzieję, że z powodu takiego niedbalstwa ZDITM nikt nie zostanie poszkodowany.

Czy e-bilet działa? - Nie zawodzi - odpowiada ZDiTM

W świetle zarzutów naszego czytelnika, dziwne wydają się zapewnienia ze strony Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego.

Pojawiają się zarzuty, że w innych miastach e-bilety są popularne, a w Szczecinie jest to rozwiązanie używane przez nielicznych. Czy faktycznie?

- System biletowy nie zawodzi, nie mamy zgłoszeń o problemach. Przy użyciu e-portmonetki we wrześniu i październiku zakupiono w kasownikach 2953 sztuki biletów. Od początku roku przy użyciu e-portmonetki w biletomatach stacjonarnych zakupiono ich 891, a mobilnych 1308 ( dane od 1.01 - 15.11.2016). - wyjaśnia Hanna Pieczyńska, rzecznik Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. - Wszystkie pojazdy zgłoszone do projektu są wyposażone w urządzenia do kasowania biletów elektronicznych, w nowych także są one montowane.

„Głos” spytał również, czy jest planowana promocja biletów?

- Na przyszły rok planujemy kampanię informacyjną i promocyjną katy SKA i zakupu biletów przez systemy mobilne - odpowiada pani rzecznik.

Korzystanie z jednorazowego e-biletu wymaga dwukrotnego przyłożenia do niebieskiego kasownika. Po przyłożeniu karty do kasownika elektronicznego system pobiera opłatę zaliczkowo za przejazd do końca trasy, przy wyjściu z pojazdu należy ponownie przyłożyć kartę do kasownika elektronicznego - wówczas nastąpi rozliczenie pobranej zaliczkowo kwoty i zwrot nadpłaty (jeżeli taka jest).

Dodajmy, że jednorazowy bilet elektroniczny to część inwestycji wartej ok. 54 miliony złotych, a chodzi o wdrażanie drugiego etapu Centralnego Systemu Zarządzania Komunikacją Miejską. Jeżeli pojawiają się usterki, to - zapewnia ZDiTM - są usuwane w ramach gwarancji udzielonej przez wykonawcę prac, czyli konsorcjum GMV Innovating Solutions sp. z o.o. Warszawa i Grupo Mecanica del Vuelo Sistemas S.A.U. Madryt. Okres gwarancji trwa 36 miesięcy licząc od daty podpisania protokołu bez uwag (ten podpisano 27 listopada ubiegłego roku - przyp. red.).

To nie pierwsza sytuacja, kiedy pasażerowie zwracają uwagę na niedomagający system. Lista uwag jest długa i na bieżąco uaktualniana na forach internetowych, na przykład na forum gs24.pl. Ale problemy z tym samym wykonawcą sytemu miała również Łódź.

Pisaliśmy o tym w lutym tego roku.

- Tak, niestety znamy tę firmę i możemy tylko powiedzieć tyle, że mamy z nią bardzo złe doświadczenia. Umowy nie rozwiązaliśmy, ale mamy nadal problemy z monitoringiem - mówił w rozmowie z „Głosem” Sebastian Grochala, rzecznik prasowy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Łodzi. GMV wygrało tam przetarg na monitoring w 183 pojazdach i uruchomienie systemu monitoringu na 16 pętlach i przystankach.

Marek Jaszczyński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.