Marek Rudnicki

Karny obóz SS w Falstad ujawnia swoje tajemnice

Dr Andrzej Ossowski na tzw. zmywaku, gdzie skrupulatnie przepłukuje się ziemię, aby pozyskać najmniejsze elementy, które trudno zauważyć Dr Andrzej Ossowski na tzw. zmywaku, gdzie skrupulatnie przepłukuje się ziemię, aby pozyskać najmniejsze elementy, które trudno zauważyć
Marek Rudnicki

Władze obozu pod koniec wojny zacierały ślady zbrodni.

Około 5 tys. przedmiotów odnaleziono na terenie niemieckiego obozu karnego SS-Strafgefangenenlager Falstad w Norwegii. Archeologom pomagali badacze z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

- To pionierskie badania, jako że o obozach jenieckich z reguły wiemy wyłącznie to, co utrwaliło się w ludzkiej pamięci, co zostało zapisane w dokumentach, a i to jest często podważane - mówi dr Andrzej Ossowski z PUM. - Dzięki badaniom uzyskujemy twarde dowody, z którymi nie dyskutuje się.

Pozostało jeszcze 69% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Marek Rudnicki

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.