Do schroniska w Szczecinie trafia coraz więcej psów. Porzucają swoich pupili i beztrosko jadą na wakacje

Czytaj dalej
Anna Folkman

Do schroniska w Szczecinie trafia coraz więcej psów. Porzucają swoich pupili i beztrosko jadą na wakacje

Anna Folkman

Przychodzą do schroniska z psem, którego karmili, głaskali, który nie raz się przytulił i polizał dłoń. Przychodzą i mówią: „Nie znam tego psa. Przybłąkał się a my jutro wyjeżdżamy.” Inni wyrzucają zwierzęta z samochodu, jeszcze inni przywiązują gdzieś i zostawiają. Zaczęły się wakacje i dramat wielu zwierząt.

- Nagle podjechał samochód, otworzyły się drzwi i z auta wypadł szczeniaczek. Potem drzwi się zatrzasnęły a pojazd szybko zniknął - opowiada Irena Kopiec, opiekunka zwierząt w Zdunowie. - Znajoma to wszystko widziała. Niestety, nie zdążyła zapisać numerów rejestracyjnych. Udało się za to znaleźć ludzi, którzy przygarnęli pieska. W czasie wakacji takich sytuacji jest u nas więcej.

Porzucone zwierzęta to w ostatnich dwóch tygodniach także problem w schronisku.

- Przybyło nam sporo psów - mówi Ewa Mrugowska, kierowniczka Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Szczecinie. - Zaczynają się wakacje, a zwierzaki zaczynają przeszkadzać w wypoczynku. Nie bez powodu 1 lipca jest ustalony Dniem Psa, by szczególnie w tym czasie zwrócić uwagę na los tych czworonogów. Jesteśmy oburzeni tym, z jaką premedytacją ludzie doprowadzają do nas zwierzęta. Wypierają się np. swojego pupila i twierdzą, że znaleźli go dwa dni temu, gdzieś na osiedlu. Tymczasem pies wpatruje się w tę osobę jak w obraz - błaga „nie zostawiaj mnie”, chowa się pod nogami, popiskuje a ktoś upiera się przy swoim. To bardzo przykre. Tacy ludzie, gdy chcą się pozbyć zwierzaka podają różne argumenty. A to problemem jest uczulenie na sierść, a to przewlekła choroba, nieszczęście... To takie usprawiedliwianie samego siebie. Ostatnio oburzyła nas sytuacja, w której kobieta, która trzy miesiące temu wzięła od nas szczeniaczka, z własnym dzieckiem w wózku przyszła oznajmiając, że „ten pies do niczego się nie nadaje, załatwia się w domu i wszystko gryzie”. Pies, którego miała szansę sama wszystkiego nauczyć nagle przestał spełniać warunki.

Pozostało jeszcze 56% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Anna Folkman

Zajmuję się tematyką zdrowotną i społeczną. Bliskie są mi sprawy związane z dziećmi.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.