Marek Jaszczyński

Dekomunizacja ulic w Szczecinie idzie bardzo powoli

Zmiany w nazwach ulic wymogła ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Radni ze Szczecina zmienili nazwy 12 ulic, ale Zmiany w nazwach ulic wymogła ustawa o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Radni ze Szczecina zmienili nazwy 12 ulic, ale nie ul. Obrońców Stalingradu
Marek Jaszczyński

Czas minął i do akcji przystąpił wojewoda, który zmieni nazwy na takie, które nie propagują czasu PRL.

- Czekamy na informację z IPN, które nazwy ulic jeszcze wymagają zmiany - mówi Agnieszka Muchla, rzecznik wojewody zachodniopomorskiego.

Zapadło już jedno rozstrzygnięcie nadzorcze, które unieważnia uchwałę Rady Gminy Przybiernów. Tamtejsi radni zdecydowali o zmianie dotychczasowej nazwy ulicy 30-lecia na ul. 30-lecia. Sztuczka nie udała się. Nazwę ulicy 30-lecia nadano w połowie lat siedemdziesiątych XX wieku w celu upamiętnienia obchodzonej wówczas 30. rocznicy przejęcia przez państwo polskie Pomorza Zachodniego.

Według IPN należy zmienić nazwę ulicy 30-lecia (PRL), jako utrwalającą tezy propagandy politycznej z okresu prowadzonej w latach Polski Ludowej indoktrynacji społeczeństwa.

W Szczecinie w kolejce po zmianę stoją ulice 26 Kwietnia i Obrońców Stalingradu. Także w Policach jest ulica 26 Kwietnia, która upamiętnia zajęcie miasta przez Armię Czerwoną w 1945 roku. Szczecińscy radni nie chcieli zdenerwować mieszkańców, dlatego nie zmienili tych patronów.

- Na pewno głos mieszkańców był jednym z czynników, dla których nie zdecydowaliśmy się na zmianę nazwy - mówi Rafał Niburski, radny PiS. - Ale obok tego był drugi czynnik, czyli brak konsensusu w radzie miasta co do nowych nazw tych ulic.

O braku zgody mówi także przedstawiciel klubu Bezpartyjni.

- W przypadku ulicy 26 Kwietnia było tylu zwolenników zmiany, co przeciwników. Jeżeli mówimy, że PiS wprowadził ustawę dekomunizacyjną, to tak naprawdę ci wszyscy, którzy uzyskali tytuły naukowe za czasów PRL, powinni teraz oddać dyplomy - komentuje Władysław Dzikowski, radny i szef klubu Bezpartyjni. - Zostawiłbym nazwy ulic tak jak są. Co mam powiedzieć mieszkańcom? Z perspektywy czasu może się to okazać dużym utrudnieniem i nie chodzi tylko o meldunki.

Marek Jaszczyński

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.