Chcę wiedzieć. Nikt nie będzie już liczył dni

Czytaj dalej
Marcin Mamoń

Chcę wiedzieć. Nikt nie będzie już liczył dni

Marcin Mamoń

Mija właśnie 100 dni od rozpoczęcia przez Moskwę tzw. Specjalnej Operacji Wojskowej” a Ukraina wciąż broni swojej niepodległości. Rosjanom nie udało się zdobyć Kijowa, co dla potajemnie wysłanych na Ukrainę rosyjskich najemników z grupy Wagnera wydawało się łatwym zadaniem.

Ujawnił to ostatnio dziennikarz śledczy Bellingcat Christo Grozew cytując wymianę zdań z jednego z komunikatorów internetowych między Wagnerowcami, którzy prawie 3 miesiące przed atakiem na Ukrainę znali plany rosyjskiego blitzkriegu i zapewniali swoich bliskich, że do końca marca będą z powrotem w domu. Gdy wojna się zaczęła przekonywali siebie nawzajem, że “Siły Zbrojne Ukrainy do końca tygodnia nie będą już istnieć jako zorganizowana siła”.

Źle przygotowana ofensywa, rejterada Rosjan spod Kijowa wywołała szczególnie wśród polskich komentatorów entuzjazm. Niektórzy odtrąbili już zwycięstwo Ukraińców i wezwali do polsko ukraińskiej krucjaty na Moskwę. Nie zmienili zdania i dzisiaj, mimo że Rosjanie powoli, ale konsekwentnie zdobywają teren we wschodniej Ukrainie.

Mniej niż 100 dni bronił się Mariupol nazwany już ukraińskimi Termopilami. Prawie półmilionowe miasto przestało istnieć, a jak donosi brytyjski Guardian wg jednego z miejscowych urzędników zajmujących się koordynacją pochówków ofiar zginęło tam 50 tys. osób. Sami mieszkańcy mówią nawet o 100 tys. Oni wrócili do Mariupola, by odnaleźć ciała bliskich zanim ci zostaną pochowani w niezidentyfikowanych grobach. 100 tysięcy w sto dni, a to nie koniec. Ukraińcy nie ujawniali dotąd żadnych danych na temat wielkości swoich strat. Tydzień temu prezydent Zełeński po raz pierwszy przyznał, że straty osobowe ukraińskiej armii w Donbasie sięgają nawet 100 żołnierzy dziennie.

Według amerykańskich źródeł Ukraińcy, żeby wygrać, muszą zbudować zupełnie nową armię, która będzie zdolna do kontrofensywy na całym froncie. Na to jednak się nie zanosi.

Rosja nie przegra tej wojny, ale wojna na Ukrainie może doprowadzić do kryzysu a nawet rozpadu imperium. Dróg do zwycięstwa na Ukrainie trzeba szukać na Kaukazie; w Czeczenii, Dagestanie, Inguszetii, w Tatarstanie i na Syberii a w końcu Białorusi. Otworzyć korytarze dla ochotników, pieniędzy i broni. Pomóc w likwidacji satrapów takich jak Kadyrow, Łukaszenka i inni. Kreml angażujący dzisiaj tak duże siły na Ukrainie nie będzie mógł adekwatnie zareagować.

Przed II wojną Polska otwarcie wspierała tzw. Ruch Prometejski, którego celem było rozsadzenie imperium sowieckiego na niepodległe państwa. Pora wrócić do tej tradycji i zacząć wreszcie działać.

Nie wiemy jak długo Ukraińcy wytrzymają napór, nie liczącej się ze stratami, armii rosyjskiej. Wiemy jednak, że po 100 dniach nikt nie będzie liczył kolejnych dni wojny.

Marcin Mamoń

Komentarze

2
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

ozbychu1

Też co znaczy zdobyć.Takie zdobycie Warszawy, czy Krakowa ,na czym by miało polegać?Militarnie cywilne miasto nie jest przeciwnikiem ,bo jeden grzybek i tyle. Przemysł?,złoża?,strategiczne położenie?wpływy do budżetu z turystki ,zaskorniaki mieszkańców?Szczerze nie wiem na czym by to miało polegać. Wymiana kadr na przychylne ,wymiana mieszkańców, ustanowienie władzy trwa .Ci przeciwko ,którym była skierowana OPERACJA SPECJALNA zapewne wkrótce zostaną objęci amnestia pod warunkiem, że przejdą na stronę rosyjską. Przeciwko reszcie będą sprawy w sądach, za to jak przeprowadzali deRusyfikacje ...Rosjan przed i w czasie operacji,za to że terrorem przeprowadzili mobilizację, bo nie oszukujmy sie przy całej propagandzie ,to Ukraińcy tez musieli sporo rosyjskojezycznych mieszkańców Mariupola ,,zlikwidować "a bylo ich tak 50/50.Żeby to zilustrować ,to wystarczy poczytać o powojennym Śląsku o powstaniach,plebiscytach ...wymianie ludności .Tak, to sie odbywa,że autochtoni tworzą warstwę społeczną, która sie niszczy przez wymianę ludności.Korpo dziś właśnie tym sie zajmują.

ozbychu1

Żeby to wszystko bylo takie proste.Widac jednak, że tzw Zachodnie Standardy sie nie poddaja.W końcu z samych węglowodorów, to skok na MILIARD dziennie,do tego dochodzi opcja walutowa tzw.PETRODOLARY-Jest sie o co bic.Nawet mezalins z DOMOKRACJAMI typu Saudowie,czy Erdogan nie przeszkadza polskim,,patriotom",nawet nikt sie nie zastanawia ,jak to sie dzieje ,że Elżbieta 2 panuje przez 70 i kiedy następne DEMOKRATYCZNE wybory królowej .W Armeni widać,że ZACHODNIE STANDARDY zaczynają budować cały UKŁAD korupcyjny,czyli GIEŁDĘ,taka kuznie kadr w których prokuratorzy, mecenasowie ,lobbysci będą sobie legalnie dorobić po drodze uzalezniajac gospodarczo,tworząc elYty wokół których kręcić sie będzie. Gdyby na Ukrainie nie chodziło o ludność ,to by z niej pył atomowy został ,tylko to trzeba wyłapać chojrakow ,którzy sa mocni dopóki nie wystrzeiaja magazynków a później liczą na ...konwencję,bo jak zajmowali sie Derusyfikacja ,tak teraz będzie Rusyfjkacja a nawet aspekt historyczny pokazuje, że KOZACY,to nie jest pewna grupa, czasem z Rzeczpospolita a czasem przeciw.Jak z Czeczeni zrobili taką kuznie talentów dla rosyjskiej armi ,to i z ,,obrońców "Mariupola zrobia.Wazne ,że promotorzy całej imprezy nie stracili.Wyrzuceni z Afganistanu na Ukrainie znaleźli bardziej korupcjogenne elYty.Szkoda tylko zwykłych mieszkańców Ukrainy, którzy gucio z tej swojej ojczyzny mieli a teraz jeszcze oberwac moga od ludzi takich samych jak oni ,którzy 24 lutego myśleli ,ze biorą udział w ...manewrach.Jakos dziwnie nie winie Putina,tylko LiSow(lichwiarzy i spekulantów),bo to ta sama metodyka, to samo know-how

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.