Oskar Masternak

Awantura przed wjazdem na Cmentarz Centralny. Ostatnie pożegnanie w atmosferze walki o ważną przepustkę

Awantura przed wjazdem na Cmentarz Centralny. Ostatnie pożegnanie w atmosferze walki o ważną przepustkę
Oskar Masternak

Zamiast ciszy i żalu, które towarzyszą ostatniemu pożegnaniu, na szczecińskim cmentarzu doszło do zamieszania, przez które uroczystości pogrzebowe przesunęły się o godzinę i zbulwersowały żałobników.

W ubiegły piątek pracownik ochrony cmentarza nie wpuścił na teren największej w Polsce nekropolii konduktu żałobnego. W kondukcie wraz z karawanem jechał autobus, kilka samochodów z uczestnikami ceremonii oraz samochód wiozący księdza.

„Nastąpiło to podobno na skutek wcześniejszej scysji kierowcy przewożącego pracowników firmy »Arkadia« na miejsce pochówku” - napisał w liście do redakcji syn zmarłego. „Według słów pracownika ochrony cmentarza, został on obrażony w sposób wulgarny. Zamiast załatwić związane z tą scysją problemy po zakończeniu ceremonii pogrzebowej, szef ochrony cmentarza w sposób skandaliczny wyeskalował ją do poziomu skutkującego przerwaniem ceremonii na niemal godzinę w oczekiwaniu na przyjazd, wezwanej przez niego, policji” - pisze pan Robert, który również złożył do prezydenta miasta skargę na działania pracowników cmentarza.

Pozostało jeszcze 67% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Oskar Masternak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.gs24.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.